F.H. AKMA

Nowości IT

Strona 10 z 12 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

Apple otwiera się na BitCoiny!

Apple otwiera się na BitCoiny!

Wygląda na to, że Apple uaktualniło swoje wskazówki dla deweloperów aplikacji mobilnych. W zmianach znalazła się również wzmianka o kryptowalutach:

W odświeżonej sekcji 11.17 znajdziemy takie zdanie: Aplikacje mogą ułatwić przenoszenie wirtualnych walutach, o ile nie łamią przy tym prawa stanowego, czy federalnego dla terytorium, na którym korzysta się z danej aplikacji.

Brzmi jak przyzwolenie na korzystanie z BitCoinów i innych kryptowalut. Przypomnijmy, że jeszcze w styczniu gigant z Cupertino nie chciał u siebie żadnych aplikacji, które miały coś wspólnego z kryptowalutami. Najpierw klawiatury na iOS, teraz to...

TrueCrypt wiecznie żywy

TrueCrypt wiecznie żywy

Anonimowi twórcy bardzo popularnego i cenionego TrueCrypta postanowili zaprzestać dalszego rozwoju swojego rozwiązania. Popyt jednak generuje podaż i prace nad open-source’owym TrueCryptem będą dalej prowadzone, ale przez inne osoby.

Thomas Bruderer i Joseph Doekbrijder, szwajcarscy programiści, postanowili kontynuować prace nad TrueCryptem, który został porzucony przez jego pierwotnych twórców. Czekają oni na zakończenie audytu tego rozwiązania i planują je na nowo udostępnić, znaleźć zainteresowane osoby do pomocy w jego dalszym rozwoju oraz publikować jego kolejne, jeszcze lepiej zabezpieczone wersje.

Na utworzonej przez nich witrynie Truecrypt.ch są już udostępnione do pobrania wszystkie jego wersje, zarówno najnowsza, jak i te poprzednie. Trzymamy kciuki!

Unitra wróciła i ma w nosie Chiny

Unitra wróciła i ma w nosie Chiny

22 maja br. podczas oficjalnej konferencji prasowej, ogłaszającej reaktywację produkcji i sprzedaży produktów marki Unitra, firma K-Consult zaprezentowała koncepcję stworzonego Zrzeszenia Unitra, skupiającego krajowych producentów akcesoriów i sprzętu powszechnego użytku.

Firma Unitra, znana z pewnością nieco starszym naszym Czytelnikom, zaprezentowała niedawno swoje… nowe produkty! Należą do nich znakomicie zapowiadające się słuchawki, wzmacniacz lampowy i… uchwyty do telewizorów. Wszyscy jednak wiemy jak najczęściej wyglądają „polskie” produkty, które tak naprawdę są produkowane w Chinach i tylko brandowane polską naklejką. Unitra chce pójść inną drogą i już teraz częściowo się to udało.

W chwili obecnej w skład Zrzeszenia Unitra wchodzą dwie firmy: Lobo-Techhnik - producent mocowań do telewizorów marki Unitra oraz PhonoGraph - producent wzmacniacza lampowego Edward. Z firmą PhonoGraph rozpoczęto także rozmowy dot. produkcji przedwzmacniacza gramofonowego. Ponadto trwają wstępne rozmowy dot. przyłączenia się do Zrzeszenia kilku innych polskich producentów i rozpoczęcia produkcji m.in. takich produktów jak: obudowy głośnikowe (Diora Świdnica) oraz gramofony (AdFontes). Etap rozmów z pozostałymi producentami jest nadal poufny. Firma K-Consult na konferencji oficjalnie zaprosiła do współpracy producentów akcesoriów i sprzętu zainteresowanych koncepcją Zrzeszenia.

Podczas spotkania z dziennikarzami zwrócono uwagę także na fakt produkcji słuchawek w Chinach. Firma K-Consult zaznaczyła, że intensywnie poszukiwała producentów słuchawek zapewniających odpowiedni stosunek jakości do ceny w Polsce. Do tej chwili nie znaleziono takiego producenta, niemniej jednak firma ogłosiła, ze nie zaprzestała poszukiwań owego producenta na rodzimym rynku.

Pierwsze owoce wydrukowane w 3D

Pierwsze owoce wydrukowane w 3D

Coraz bardziej zbliża się chwila, kiedy jedzenia nie będziemy gotować, ale wydrukują je dla nas specjalne automaty. Na obiad zjemy wydrukowaną pizzę lub stek, a na deser – miseczkę malin prosto z drukarki 3D.

Pierwsze wydrukowane w 3D owoce świata to zasługa angielskiej firmy Dovetailed (z siedzibą w Cambridge). Firmy młodej, zaledwie 3-letniej, ale to typowe dla rynku usług związanych z drukiem 3D.

W całym rozwiązaniu chodzi przede wszystkim o specjalny "atrament". Powstaje on w wyniku poddania soku owocowego (zmieszanego z odrobiną specjalnego dodatku) procesowi zwanemu sferyzacją, dzięki któremu płyn zmienia się w postać niedużych kuleczek, przypominających nieco kawior. Są to kuleczki z bardzo delikatną skórką, natomiast wnętrze dalej pozostaje płynne.

I w tym momencie do akcji wkracza druk 3D. Z tych niewielkich kuleczek można uformować dowolny kształt, tak samo jak w czasie zwykłego drukowania w 3D. Angielscy naukowcy twierdzą przy tym, że sam proces drukowania trwa bardzo krótko (to kwestia sekund) i może być stosowany do najróżniejszych typów owoców. Wśród owoców, które wydrukowano, znalazły się między innymi jabłka, gruszki oraz właśnie maliny. Te maliny, które zjemy sobie kiedyś zaraz po wydrukowanej pizzy...

Wielkie włamanie na eBay’a!

Wielkie włamanie na eBay’a!

Największy serwis aukcyjny na świecie ostrzega wszystkich swoich użytkowników: zmieńcie hasła! Jak się okazuje, eBay padł ofiarą cyberataku. Włamywacze mieli dostęp do wszystkich danych osobowych na serwisie.

Wykorzystywany przez miliony internautów na całym świecie serwis eBay padł ofiarą cyberataku, w wyniku którego rabusie uzyskali dostęp do danych jego użytkowników, w tym ich nazwiska, hasła i adresy mailowe. Władze eBay’a zapewniają jednak, że w wyniku ataku nie ukradziono żadnych danych finansowych, takich jak dane kart kredytowych czy konta PayPal.

Atak miał miejsce na początku wiosny. Włamywaczom udało się uzyskać dostęp do kont służbowych kilku pracowników eBay’a i to właśnie informacje z tych kont posłużyły się do przeprowadzenia właściwego ataku.

eBay w ubiegłym roku był odpowiedzialny za transakcje o łącznej wartości 205 miliardów dolarów. Firma wystosowała już oficjalne przeprosiny do swoich użytkowników.

Apple nie jest już najcenniejszą marką na świecie

Apple nie jest już najcenniejszą marką na świecie

Pierwsze cztery miejsca wśród stu najbardziej wartościowych marek świata zajmują firmy technologiczne.

Najważniejsza informacja jest prosta – Apple zostało zdetronizowane przez Google'a. Na dodatek manewr wyprzedzania został przeprowadzony w imponującym stylu, bo wartość marki Google wzrosła (w porównaniu do zeszłorocznego raportu) aż o 40 procent, do niemal 159 miliardów dolarów. W tym samym czasie wartość marki Apple spadła o 20 procent, do ponad 147 miliardów dolarów.

Trzecie miejsce na podium zajmuje, tak jak zajmowała, firma IBM, choć wartość tej marki minimalnie się obniżyła (o 4 procent, do 107 miliardów dolarów). Natomiast sporym zaskoczeniem może być wyraźny awans Microsoftu, który wskoczył na czwarte miejsce (z zeszłorocznego siódmego). Wiązało się to też ze wzrostem wartości marki o 29 procent – do ponad 90 miliardów dolarów.

Nie dziwi fakt, że zarówno w pierwszej dziesiątce, jak i w całej pierwszej setce dominują firmy technologiczne, przetykane tylko wyjątkami w rodzaju McDonalda czy Malboro. Ale nawet w obrębie firm technologicznych obserwować możemy prawdziwe niespodzianki. Chyba największą jest wysokie, bo 14. miejsce chińskiego portalu Tancent. W Polsce wiele osób nawet o nim słyszało, ale jest to największy chiński portal internetowy. Dla porównania, wartość marki Facebook dała jej 21 miejsce w tym zestawieniu.

Google wchłania kolejną firmę

Google wchłania kolejną firmę

Internetowy gigant właśnie przejął firmę Divide, która specjalizuje się w tworzeniu rozwiązań mających ułatwić firmom zarządzanie flotą telefonów z iOS-em i Androidem.

Firma Divide zostanie całkowicie wchłonięta przez Google, a jej pracownicy dołączą do zespołu zajmującego się Androidem. Divide do tej pory zajmował się biznesowymi rozwiązaniami umożliwiającymi i ułatwiającymi zarządzanie firmowymi smartfonami z Androidem i iOS-em. Warunki finansowe przejęcia nie są znane.

Android był już niejednokrotnie krytykowany za brak oficjalnego narzędzia dla klientów korporacyjnych, które ułatwiałoby zarządzanie urządzeniami w firmie. Niewykluczone, że celem przejęcia Divide jest opracowanie właśnie takiego rozwiązania.

Nowa funkcja na Facebooku ułatwi nam flirtowanie

Nowa funkcja na Facebooku ułatwi nam flirtowanie

Coraz więcej związków rozpoczyna się w Sieci, w tym całkiem ich spora część na Facebooku. Nic więc dziwnego, że ktoś w końcu wpadł na ten pomysł. Nowy przycisk na naszej profilowej stronie pozwoli spytać o nasz "status związku".

Jeśli obiekt waszej sympatii, skrywanej bądź nie, postanowił nie obwieszczać światu tego, że aktualnie jest w związku/wolny/to skomplikowane, trochę głupio tak po prostu o to zapytać. Przynajmniej tak sądzi Facebook, który spieszy z pomocą i podsuwa nam gotowe rozwiązanie.

Żeby zadać komuś pytanie o status związku, musicie mieć tego kogoś w znajomych. Pytanie można zadać komuś, kto nie upublicznił tej informacji - po wypełnieniu formularza, obiekt westchnień dostaje powiadomienie, które informuje go, że ktoś chce wiedzieć, czy jest singlem, czy nie.

Oczywiście to, że jeśli ktoś chciałby upublicznić swój status, może to zrobić już teraz, albo to, że jeśli ktoś bardzo chciałby się dowiedzieć, czy jego znajoma jest wolna, mógłby po prostu o to spytać wydaje się nie mieć kompletnego znaczenia. Chyba wiemy dlaczego.

Pytanie o związek będą mogły zadać nam również strony firmowe na Facebooku. Ot, kolejna prywatna informacja do wpisania w bazę danych i jeszcze lepszy sposób na dotarcie do swojego "targetu".

Ciekawe co z tego wyjdzie. Funkcja ma się pojawić "już wkrótce".

Google chce kupić Twitch

Google chce kupić Twitch

To jeden z tych zakupów Google'a, który najłatwiej wytłumaczyć i zrozumieć. Dla firmy, do której należy portal YouTube, serwis Twitch wydaje się naturalnym rozszerzeniem i uzupełnieniem oferty. Czym jest Twitch? Serwisem z filmami, w pewnym sensie tak samo jak YouTube. To "w pewnym sensie" oznacza jednak bardzo wąskie wyspecjalizowanie się w streamingu zarejestrowanych gier komputerowych (i konsolowych). Wyspecjalizowanie, które okazało się strzałem w dziesiątkę, bo Twitch.tv cieszy się coraz większą popularnością (więcej na ten temat pisaliśmy tutaj).Wiele kanałów tego serwisu ogląda większa liczba internautów niż ma to miejsce w przypadku dużych, profesjonalnych serwisów sportowych udostępniających swoje treści filmowe przez YouTube.

Jak mówią pogłoski, Google chce wyłożyć na Twitch ponad jeden miliard dolarów, ale... może napotkać na innego rodzaju problemy. Są nimi antymonopolowe regulacje prawne zapobiegające przejmowaniu konkurencji z tej samej branży. O tym, czy zakup zostanie sfinalizowany, przekonamy się pewnie niebawem.

Samsung podbija kolejny rynek

Samsung podbija kolejny rynek

Firma Samsung to absolutny lider sprzedażowy na rynku telefonów komórkowych. Niewykluczone, że już w przewidywalnej przyszłości zdominuje również ofertę… twojej apteki.

Redakcji Bloomberg udało się zdobyć ciekawą informację na temat nowych planów Samsunga. Koreański gigant chce zainwestować ponad dwa miliardy dolarów w rynek biofarmaceutyczny ze szczególnym naciskiem na medykamenty pochodzenia biologicznego oraz te niechronione już patentami.

Według prognoz, ten rynek ma w przeciągu najbliższych pięciu lat przynieść 220 miliardów dolarów przychodów zaangażowanym w niego firmom. Co więcej, w tym przypadku Samsung nie ma szans być pozwanym przez firmę Apple o plagiat.

To coś w rodzaju powrotu do korzeni dla Samsunga. Firma ta zaczynała od sprzedawania ryżu i makaronu.

Nadchodzi ogromna aktualizacja polskiego Street View

Nadchodzi ogromna aktualizacja polskiego Street View

Pojazdy Street View ponownie wyjadą na polskie ulice 13 maja 2014 r. Odwiedzą województwa mazowieckie, łódzkie, wielkopolskie, małopolskie, świętokrzyskie, śląskie, dolnośląskie, opolskie, kujawsko-pomorskie, zachodniopomorskie, pomorskie, warmińsko-mazurskie, lubelskie oraz podlaskie.

Street View jest funkcją Map Google, która pozwala użytkownikom wirtualnie podróżować po świecie, oglądając miejsca na zdjęciach panoramicznych z perspektywy przechodnia. To bardzo duże przedsięwzięcie logistyczne i technologiczne. W ciągu ostatanich lat Google zaprojektowało wiele pojazdów do wykonywania panoramicznych zdjęć w formacie 360 stopni na Mapach Google.

Samochody Street View przejechały łącznie ponad 8 milionów kilometrów, uwieczniając na zdjęciach ponad 3 tysiące miast. Aby zrobić zdjęcia w trudno dostępnych miejscach były potrzebne specjalnie przygotowane do tego pojazdy: trójkołowiec Trike, rower z wbudowanym systemem aparatów cyfrowych, wózek Trolley, który z łatwością mieści się w muzealnych drzwiach i lawiruje pomiędzy rzeźbami, skuter śnieżny Snowmobile, aparat fotograficzny ze statywem Tripod, pomocny przy robieniu zdjęć wnętrzom firm, a także plecak Trekker, po raz pierwszy użyty w czasie pieszych wędrówek po Wielkim Kanionie.

Pierwsze zdjęcia z Polski zostały zostały zrobione w 2011 r. Natomiast od 13 maja tego roku samochody Street View będą fotografować kolejne miejsca w całej Polsce. Informacje o tym, gdzie dokładnie znajdują się samochody Street View będzie można znaleźć na stronie Map Google.

To, czy pojazdy Street View pojawią się w danym miejscu zależy od wielu czynników, między innymi warunków pogodowych i logistycznych. W związku z tym nie ma gwarancji, że zdjęcia zostaną wykonane w każdym z wymienionych województw.

Google kompletnie zmieni Gmail'a?

Google kompletnie zmieni Gmail'a?

Zazwyczaj zmiany wprowadzane przez Google w swoich usługach (wśród których Gmail jest niewątpliwie jedną z najpopularniejszych) są subtelne, stopniowe, czasem wręcz trudne do zauważenia. Tym razem może być inaczej.

Co wiemy, a czego nie wiemy? Łatwiejsza jest odpowiedź na to drugie pytanie. Warto podkreślić, że nikt do końca nie wie, kiedy (i czy w ogóle) zmiany testowane obecnie przez grupę wybranych użytkowników zostaną powszechnie wprowadzone. A z drugiej strony wiemy też na pewno, że jeśli do tego dojdzie, jedną z najpopularniejszych na świecie usług poczty elektronicznej czeka prawdziwa rewolucja.

Pierwszą prawdopodobną zmianą będzie ruchome menu, pojawiające się i znikające, wysuwane z lewej części ekranu. Dzięki temu po pierwsze będzie możliwa edycja lub choćby czytanie maili (oraz oglądanie ich załączników) na całym ekranie, a po drugie tego typu "skrzynka" pozostaje czytelna nawet po znacznym zmniejszeniu okna. Z drugiej, prawej strony (w dolnym rogu) pojawiać się też będzie dodatkowe "menu", podobne do tego, jakie znamy z komunikatora Hangouts.

Testerzy z Geek.com wspominają też o obszernych, dużych paskach, wyświetlających mnóstwo przydatnych informacji. Ważniejsza wydaje się jednak implementacja zaprezentowanego już nowego systemu "przypinania" maili (zastępującego system gwiazdkowy), dzięki któremu możemy wyróżnić ważne wiadomości, a także odpowiednio posortować maile w skrzynce odbiorczej.

Choć nie znamy daty premiery nowego interfejsu i nowych funkcji Gmail'a, istnieje realna szansa, że zaprezentowane zmiany nie tylko zostaną wprowadzone, ale także że stanie się to w przeciągu najbliższych tygodni. Jeśli tak będzie, przyjdzie nam się przyzwyczaić do zupełnie nowego Gmaila – miejmy zatem nadzieję, że lepszego.

Ten człowiek chce wydrukować cały Internet

Ten człowiek chce wydrukować cały Internet

Pisanie o tym jak bezsensownego i niemożliwego zadania podjął się Kenneth Goldsmith nie ma sensu. Chociaż cel jest szczytny, artysta mógł wymyślić inną formę protestu.

Kenneth Goldsmith ma szczytny cel. Chodzi o Aarona Swartza - jednego z założycieli serwisu Reddit, który trafił do więzienia za kradzież artykułów naukowych z bazy danych biblioteki JSTOR. Swartz nie wytrzymał perspektywy wieloletniej odsiadki i powiesił się w swojej celi w styczniu zeszłego roku.

Goldsmith w ramach protestu chce wydrukować całą bazę danych biblioteki JSTOR, którą ściągnął z Zatoki Piratów oczywiście. Artyście pomaga wiele osób - obecnie zebrano ok. 10 ton papieru, z którego korzystają drukarki w JSTOR Pirate Hedquarters w Dusseldorfie.

W odpowiedzi na całą akcję, internauci wystosowali petycję, w której apelują do Goldsmitha, że drukowanie dokumentów z Sieci nie jest w żaden sposób kreatywnym zajęciem, nie można też uznać go za sztukę. Artysta pozostaje jednak nieprzekonany i w odpowiedzi na petycję opublikował powyższe zdjęcie z dopiskiem: "Wydrukowaliśmy pieprzony internet".

Wiedźmin 3 będzie długi

Wiedźmin 3 będzie długi

O nadchodzącej i ostatniej części Wiedźmina dowiadujemy się coraz więcej. Tym razem CD Projekt Red postanowił pochwalić się długością fabuły.

Czternastoosobowy zespół odpowiedzialny za główny wątek i zadania poboczne twierdzi, że ukończenie samego wątku fabularnego wymaga ok. 50 godzin. Drugie tyle zajmą nam zadania poboczne, a więc jeśli ktoś będzie chciał zobaczyć wszystko, to przy trzeciej części Wiedźmina spędzi ok. 100 godzin. Całkiem niezły wynik jak na nową grę.

Co więcej, twórcy zdają sobie sprawę, że zadania poboczne w stylu "znajdź przedmiot i go oddaj" są najzwyczajniej w świecie nudne. Ich recepta? Wszystkie zadania poboczne mają wnosić coś więcej do samej rozgrywki. Oczywiście, nie da się uniknąć powyższego schematu, jednak według scenarzystów Wiedźmina 3, te najprostsze mechanicznie zadania można obudować historią w taki sposób, aby gracz zaczął się zastanawiać po co ma odszukać ten magiczny pierścień i do czego jest on potrzebny.

Osią rozgrywki nadal będzie polowanie na potwory. Będzie to również główne źródło zarobku sterowanego przez nas wiedźmina. Otwarty świat ma być ogromny, każdego stwora trzeba będzie wcześniej wytropić, więc przygotujcie się na dużą dawkę "kina drogi". Świat tworzony na potrzeby Wiedźmina 3 w dużym stopniu inspirowany jest europejską historią i mitologią i twórcy mają nadzieję, że podróże po nim nie znudzą nam się zbyt szybko.

CD Projekt Red przypomina również, że gra ma mieć aż 36 różnych zakończeń. Mam nadzieję, że nie będą różnić się one wyłącznie kolorem końcowego wybuchu (pozdrawiam fanów Mass Effecta). Niestety na grę musimy jeszcze trochę poczekać - w wyniku opóźnień data premiery została przesunięta na luty 2015, jednak fanom serii doradzamy uzbrojenie się w dodatkową cierpliwość. Być może na grę będziemy musieli poczekać trochę dłużej.

Dysk Google rozmienia się na drobne

Dysk Google rozmienia się na drobne

Google uaktualnił swoją androidową aplikację do obsługi Dysku. Najważniejszą zmianą jest… usuniecie możliwości edycji dokumentów tam zapisanych. By móc dalej je edytować, trzeba będzie pobrać dodatkowe aplikacje.

Google niedawno wydał trzy zupełnie nowe mobilne aplikacje na Androida i iOS-a. Są to Docs, Sheets i Slides służące do, odpowiednio, edycji dokumentów tekstowych, arkuszy kalkulacyjnych i prezentacji. Owe aplikacje mają konkurować z Microsoft Office Mobile, a od teraz ich wykorzystywanie będzie obligatoryjne w przypadku Dysku Google. Aplikacja do obsługi owego Dysku traci bowiem możliwość edycji dokumentów z jej poziomu i pozwala tylko na ich podgląd.

Nowa wersja aplikacji Dysk Google wymaga Androida w wersji Ice Cream Sandwich lub nowszej. Aktualizacja aplikacji jest już dostępna w sklepie Play.

Google skupuje patenty od podwykonawcy Apple'a

Google skupuje patenty od podwykonawcy Apple'a

Foxconn produkuje podzespoły dla wielu znanych firm zajmujących się sprzętem komputerowym, w tym dla Apple’a. Chiński producent zdradził, że właśnie doszedł do ciekawego porozumienia patentowego z Googlem.

Zespół fabryk Hon Hai, znany również pod nazwą Foxconn, specjalizuje się w produkcji podzespołów dla firm zajmujących się sprzętem komputerowym. Słynie z tego, że jest jednym z głównych podwykonawców firmy Apple. Foxconn jest właścicielem 64 300 patentów na całym świecie i stara się o prawo do kolejnych 128 400. Mieści się w pierwszej dwudziestce firm operujących na rynku amerykańskim, które posiadają największą liczbę patentów.

Teraz firma ta ujawniła, że sprzedała „część” swoich patentów firmie Google za nieujawnioną sumę pieniędzy. Google, jak widać, wzmacnia swoją pozycję na rynku patentowym po wielu atakach ze strony innych firm, które sugerują, że twórcy Androida naruszają ich własność intelektualną. W 2011 roku gigant kupił Motorolę, po czym ją odsprzedał firmie Lenovo, zachowując dla siebie jej patenty.

Google odmawia komentarza w tej sprawie.

Grupowe wideorozmowy Skype w końcu są darmowe!

Grupowe wideorozmowy Skype w końcu są darmowe!

Po latach próśb i gróźb ze strony użytkowników, Microsoft zdecydował się w końcu udostępnić opcję grupowych wideorozmów w swoim komunikatorze Skype za darmo.

Nie bez znaczenia jest oczywiście fakt, że Skype zaczyna mieć coraz silniejszą konkurencję - chociażby ze strony Google Hangouts. Zresztą, dla użytkowników najważniejsze jest to, że od dzisiaj możemy korzystać już z grupowych wideorozmów na Skype kompletnie za darmo. Jak na razie opcja ta dostępna jest dla użytkowników desktopowych wersji Windowsa, Mac OS'a oraz dla konsol Xbox One. Pojedyncza rozmowa pozwala na konwersację z 10 użytkownikami.

Microsoft obiecuje, że funkcja ta już niedługo pojawi się na pozostałych platformach.

Facebook znowu coś kupił

Facebook znowu coś kupił

Oprócz różnicy podstawowej, czyli samego przedmiotu zakupu, ta transakcja różni się jeszcze czymś – jest bardziej tajemnicza.

Tym razem bowiem Facebook nie podzielił się informacją, ile kosztowało go kupienie fińskiej firmy ProtoGeo, zajmującej się rozwijaniem aplikacji Moves. Służy ona do tego, co obecnie najmodniejsze, czyli śledzenia sportowej (a raczej fitnesowej) aktywności użytkownika i liczenia spalonych kalorii, a wszystko wyłącznie poprzez czujniki wbudowane w smartfona.

Można się oczywiście domyślać, że ProtoGeo nie kosztowało 19 miliardów dolarów (jak WhatsApp), ani nawet 2 miliardów (jak Oculus Rift), ale mimo wszystko ciekawe, dlaczego tym razem informacja o wysokości transakcji została utajniona. Może była zawstydzająco niska, poniżej miliarda dolarów?

A tak bardziej na serio, widać oczywiście wyraźnie, że Facebook stara się wpasować w panującą obecnie modę na kontrolowany elektronicznie fitness. Zapewne w niedalekiej przyszłości użytkownicy innych aplikacji (np. Endomondo), choć nadal będą mogli dzielić się swoimi dokonaniami w największej sieci społecznościowej świata, odkryją, że w przypadku aplikacji Moves jest łatwiej, wygodniej i szybciej, bo integruje się ona z Facebookiem znacznie lepiej od innych programów. Zupełnie przypadkiem, oczywiście.

Wsparcie dla Windows XP do końca 2017 roku

Wsparcie dla Windows XP do końca 2017 roku

Doctor Web przedłuża wsparcie dla produktów antywirusowych Dr.Web przeznaczonych dla MS Windows XP do końca 2017 roku.

Zakończone 8 kwietnia 2014 wsparcie techniczne dla Windows XP i Office 2003 oznacza, że firma Microsoft nie będzie już dostarczać kolejnych aktualizacji dla tych produktów. Tym samym nowo odkryte luki bezpieczeństwa nie będą łatane przez Microsoft i komputery z systemem Windows XP będą bardziej narażone na ataki cyberprzestępców. Firma Doctor Web będzie wspierać użytkowników tego systemu jeszcze przez ponad trzy lata.

Doctor Web przedłuża wsparcie dla produktów antywirusowych Dr.Web przeznaczonych dla MS Windows XP do końca 2017 roku. Oznacza to, że przynajmniej do tego czasu będą one dalej skutecznie działały, chroniąc komputery z tym systemem przed aktualnymi zagrożeniami.

Tak czy inaczej, brak wsparcia technicznego ze strony Microsoftu, jeśli nasz komputer podłączony jest do Internetu, może okazać się zabójczy, dlatego zalecamy przejście na nowszy lub inny system operacyjny.

Game Boy ma już 25 lat!

Game Boy ma już 25 lat!

21 kwietnia 1989 roku firma Nintendo wprowadziła w Japonii do sprzedaży konsolę Game Boy. Efektem tej premiery było wywrócenie rynku elektronicznej rozrywki do góry nogami i ustanowienie mocnej pozycji Nintendo na wiele, wiele lat.

25-letnia już konsola Game Boy znalazła 150 milionów nabywców na całym świecie. Urządzenie wyposażone było w czarnobiały wyświetlacz i 8-bitowy procesor. Co ciekawe, nie był ani pierwszą przenośną konsolą na rynku, ani najlepiej wyposażoną. O sukcesie Game Boya zadecydowały zgodne z nim gry, w tym dołączony do każdej sprzedawanej konsoli Tetris.

Do dziś nikomu nie udało się powtórzyć spektakularnego sukcesu Nintendo, a wielu próbowało. Urządzenia takie, jak PlayStation Portable czy PlayStation Vita są bez wątpienia rynkowymi sukcesami, ale owe sukcesy bledną, patrząc na ilość sprzedanych sztuk urządzenia od Nintendo.

Nintendo wciąż jest obecny na rynku konsol przenośnych i ma na nim bardzo mocną pozycję. Aktualnie oferuje konsolę Nintendo 3DS i, jak twierdzi, zupełnie się nie przejmuje coraz większą popularnością gier na smartfony.

Nowe Menu Start już za kilka miesięcy

Nowe Menu Start już za kilka miesięcy

Podczas konferencji Build 2014, Microsoft zaprezentował nową wersję Menu Start, która ma się pojawić w Windows. To odpowiedź na krytykę ze strony użytkowników, którym nie spodobał się brak owego menu w systemach Windows 8.x.

Windows 8.1 wprowadził przycisk Start, którego wielu osobom tak bardzo brakowało. To jednak nie koniec zmian: kolejna aktualizacja tego systemu wprowadzi zupełnie nową wersję Menu Start, która ma łączyć najlepsze elementy menu z Windows 7 i ekranu startowego, który został wprowadzony wraz z Windows 8.

Jak wynika z informacji zdobytych przez grupę Wzor, która nieraz już udowodniła swoją wiarygodność, nowe Menu Start ma się pojawić w jesiennej aktualizacji systemu Windows. Nie wiadomo, czy nowa wersja systemu będzie nazwana Windows 8.2, czy też dalej Microsoft będzie stosował nazewnictwo Windows 8.1, jak w przypadku niedawnej wiosennej aktualizacji.

Google i NASA połączyły siły

Google i NASA połączyły siły

Kolorowe, latające roboty o nazwie SPHERES stworzyła NASA. Ale to Google i jego projekt Tango może dodać im sporo potrzebnej "inteligencji".

Najpierw powiedzmy, czym są SPHERES. Nazwa źródłowa jest długa, ale wiele mówiąca: Synchronized Position Hold, Engage, Reorient Experimental Satellites. Innymi słowy, to maleńkie, przypominające wielkością piłkę do siatkówki... satelity. Ale bardzo dziwne satelity, bo z założenia latające wewnątrz międzynarodowej stacji kosmicznej. Są trzy, jeden czerwony, drugi pomarańczowy, a trzeci niebieski.

Pierwotnie "sfery" zostały stworzone po to, by testować w praktyce pewne algorytmy kontroli położenia i przemieszczania się. Do poruszania się wykorzystują silniki wypuszczające zimny, sprężony dwutlenek węgla (na dobrą sprawę... nieco większe naboje do syfonu). Największym problemem (i równocześnie przedmiotem badań) było opracowanie jak najskuteczniejszego systemu umożliwiającego tym mikrosatelitom orientowanie się w przestrzeni wewnątrz stacji i względem siebie. Naukowcy wyposażali je oczywiście w szereg różnych czujników, akcelerometrów i żyroskopów (jeśli ktoś chce pogłębić ten temat, warto sięgnąć bezpośrednio na strony NASA).

Ale... pojawiło się Google i jego projekt Tango. Projekt stworzony z myślą nie o jakichś mikrosatelitach, ale o smartfonach. Projekt, który ma na celu pełne zwirtualizowanie świata, w którym żyjemy, tak aby można było w nim zastosować nowego typu aplikacje i wykorzystywać funkcjonalności, o jakich nam się na razie nie śniło. Rzeczywistość stanie się wirtualna, wirtualność wejdzie do rzeczywistości, powstaną nowego typu gry, nowe mapy i mnóstwo innych niezwykłych zastosowań stojących na styku dwóch światów. Ten temat możecie rozszerzyć pod tym linkiem.

Oba projekty rozwijane są już przez dłuższy czas, natomiast "spotkały się" stosunkowo niedawno. Tak naprawdę dopiero jakiś miesiąc temu NASA oficjalnie poinformowało o tym, że projekt Tango zostanie włączony w eksperymenty przeprowadzane z wykorzystaniem mikrosatelitów SPHERES.

Prawdopodobnie już w maju dwa specjalne smartfony Google'a z oprogramowaniem projekt Tango zostaną dostarczone na międzynarodową stację kosmiczną. Będą mogły być podłączone do dowolnego z trzech przemieszczających się w niej satelitów i – dzięki niemu – stworzyć wirtualny model 3D całej stacji.

PlayStation 4 rośnie w siłę

PlayStation 4 rośnie w siłę

Sony postanowił ponownie pochwalić się wynikami sprzedaży swojej najnowszej konsoli do gier. Jak się okazuje, od 15 listopada do 6 kwietnia udało się sprzedaż już siedem milionów egzemplarzy PlayStation 4.

Sześć tygodni temu Sony poinformował nas, że sprzedał już sześć milionów konsol PlayStation 4 na całym świecie. Dziś informuje o kolejnym milionie. Sony dodaje też, że łącznie sprzedano już 20,5 miliona gier na PS4 (zarówno na płytach, jak i poprzez dystrybucję cyfrową).

Producent Xboxa One, a więc największego konkurenta dla PlayStation 4, od dłuższego czasu nie publikuje podobnych raportów. Ostatnie dane, jakie mieliśmy, pochodzą ze stycznia: wtedy Microsoft poinformował, że sprzedał ponad trzy miliony konsol Xbox One. Dodatkowo, wiemy też, że w lutym na terenie Stanów Zjednoczonych sprzedano kolejne 258 tysięcy. Dane z innych rynków z lutego i kolejnych miesięcy nie są znane.

Office 365 Personal trafia do Polski

Office 365 Personal trafia do Polski

Microsoft wprowadza nowy wariant subskrypcji Office 365 dla użytkowników indywidualnych – Office 365 Personal, dla tych, którzy nie czują potrzeby dzielenia się licencją z domownikami.

Na usługę składają się programy: Word, Excel, PowerPoint, Outlook, OneNote, Publisher oraz Access (dwóch ostatnich nie zawiera wersja dla systemu OS X). Ponadto w pakiecie otrzymamy 20 GB przestrzeni dyskowej OneDrive oraz 60 minut rozmów w programie Skype. Wymienione programy będzie można zainstalować na jednym komputerze PC lub Mac oraz jednym urządzeniu mobilnym (tablecie bądź smartfonie). Cena subskrypcji Office 365 Personal ma wynosić 199 złotych za rok.

Wraz z pojawieniem się Office 365 Personal zmieniła się nazwa usługi Office 365 Home Premium – na Office 365 Home. Zmianie uległa tylko nazwa usługi, która została zaprojektowana z myślą o wyposażeniu wszystkich domowych komputerów i urządzeń mobilnych w aplikacje Office. Użytkownicy, którzy nabędą subskrypcję Office 365 Home, będą mogli zainstalować programy na maksymalnie pięciu komputerach PC lub Mac oraz pięciu urządzeniach mobilnych. Zmianie nie ulegnie cena usługi ani jej dostępność – użytkownicy znajdą ją w ofercie Partnerów Microsoft.

Wprowadzając nowe produkty, Microsoft chce dać użytkownikom większą swobodę w wyborze subskrypcji. Ci, którzy chcą korzystać z licencji tylko na prywatnym komputerze, będą mogli kupić tańszy pakiet Office 365 Personal. Dla osób planujących wyposażyć w programy pakietu Office większą liczbę urządzeń przewidziano bardziej rozbudowany pakiet Office 365 Home.

Również Google inwestuje w drony

Również Google inwestuje w drony

Firma Titan Aerospace miała stać się własnością Facebooka, co miało kosztować giganta 60 milionów dolarów. Ten jednak ostatecznie wybrał konkurencyjną firmę o nazwie Ascenta, pozostawiając Titan Aerospace do dyspozycji potencjalnych innych kupców. Google postanowił więc pójść w ślady Marka Zuckerberga.

Firma Google właśnie przejęła Titan Aerospace. Szczegóły finansowe tej fuzji nie są znane, ale wiemy po co właściwie Google’owi drony. Gigant chce za ich pomocą rozwijać swój „Project Loon” polegający na umieszczaniu na pojazdach operujących na dużej wysokości punktów dostępowych, zapewniających dostęp do Internetu miejscom, które owego dostępu są pozbawione.

Drony firmy Titan Aerospace są zasilane energią słoneczną, dzięki czemu mogą operować przez bardzo długi czas, nawet do pięciu lat bez nadzoru.

Strona 10 z 12 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12