F.H. AKMA

Nowości IT

Strona 11 z 12 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

Cyberzłodziejstwo na olbrzymią skalę

Cyberzłodziejstwo na olbrzymią skalę

Cyberprzestępcy w coraz większym stopniu próbują uzyskać dostęp do kont online użytkowników. W zeszłym roku liczba cyberataków wykorzystujących szkodliwe oprogramowanie o charakterze finansowym zwiększyła się do 28,4 milionów – co stanowi wzrost o 27,6% w stosunku do 2012 r. Dane te pochodzą z badania „Cyberataki finansowe w 2013 r.” przeprowadzonego przez Kaspersky Lab.

Programy, których celem jest kradzież informacji finansowych, obejmują trojany bankowe, keyloggery i dwie stosunkowo nowe klasy szkodliwego oprogramowania – jedna kradnie pieniądze z portfeli Bitcoin, druga pobiera oprogramowanie w celu generowania tej kryptowaluty. Łączna aktywność programów atakujących system Bitcoin stała się jednym z głównych czynników wzrostu liczby cyberataków finansowych w 2013 r. Innym czynnikiem było wykrycie wielu niebezpiecznych luk wykorzystanych przez przestępców do przeprowadzania cyberataków za pośrednictwem popularnej platformy Java.

W 2013 roku rozwiązania bezpieczeństwa firmy Kaspersky Lab ochroniły 3,8 mln użytkowników przed atakami finansowymi (wzrost o 18,6% w porównaniu z poprzednim rokiem). Dwie trzecie szkodliwego oprogramowania związanego z atakami finansowymi stanowiły trojany bankowe, w tym Zbot, Carberp oraz SpyEye. Jednak w porównaniu z 2012 r. udział tego rodzaju szkodników odnotował spadek spowodowany wzrostem aktywności zagrożeń, których celem jest Bitcoin. Udział keyloggerów – szkodliwych programów, które przechwytują znaki wprowadzane z klawiatury – stopniowo zmniejsza się w związku z tym, że cyberprzestępcy odchodzą od wyspecjalizowanych programów na rzecz trojanów posiadających szeroki wachlarz funkcji.

Odsetek cyberprzestępczości finansowej jest największy w Afganistanie, Boliwii, Kamerunie, Mongolii, Mjanmie, Peru, Turcji i Etiopii, gdzie ten rodzaj zagrożeń stanowił ponad 12% wszystkich incydentów związanych ze szkodliwym oprogramowaniem.

Sporą aktywność odnotowano również w segmencie mobilnego szkodliwego oprogramowania – w 2013 r. miał miejsce gwałtowny wzrost liczby aplikacji mobilnych potrafiących kraść pieniądze z kont bankowych użytkowników. Liczba zagrożeń tego rodzaju w kolekcji firmy Kaspersky Lab zwiększyła się niemal 20-krotnie w ciągu roku. Celem większości ataków byli właściciele smartfonów z systemem Android.

„W zeszłym roku miał miejsce znaczny wzrost udziału cyberzagrożeń związanych z atakami finansowymi, w którym główną rolę odegrało szkodliwe oprogramowanie stworzone w celu kradzieży pieniędzy. Popularność trojanów bankowych oraz innych programów, których celem są dane finansowe, wynika z tego, że przy ich pomocy cyberprzestępcy mogą szybko zarobić pieniądze. Obecna sytuacja zmusza użytkowników i instytucje finansowe do podjęcia aktywnych działań w celu zwalczania zagrożeń online, natomiast producenci oprogramowania bezpieczeństwa stoją wobec konieczności rozwijania nowych technologii ochrony” – powiedział Siergiej Lożkin, starszy badacz ds. bezpieczeństwa, Kaspersky Lab.

Smartfon Amazonu już w czerwcu?

Smartfon Amazonu już w czerwcu?

Wygląda na to, że Amazon czuje się na tyle silny, by stanąć do walki z takimi gigantami, jak Apple, Sony czy Samsung. Firma ta ma po wakacjach wprowadzić do sprzedaży swój pierwszy smartfon.

Według informacji do jakich dotarła redakcja Wall Street Journal, Amazon oficjalnie zaprezentuje swój pierwszy smartfon w czerwcu, a do sprzedaży trafi on już we wrześniu. Internetowy gigant ponoć współpracuje już z wybranymi zewnętrznymi deweloperami, by zapewnić bogatą ofertę aplikacji na premierę urządzenia.

Niestety, o samym urządzeniu nie wiemy właściwie nic. Telefon ma mieć ponoć ekran wyświetlający obraz w 3D i nie wymagać do tego specjalnych okularów. Najprawdopodobniej też będzie zarządzany przez zmodyfikowany system Android, tak jak tablety Kindle Fire.

Jest już nowy OneNote na Androida

Jest już nowy OneNote na Androida

Microsoft od dawna nie aktualizował androidowego OneNote’a, ale to, na szczęście, się zmieniło. Nowa wersja jest już do pobrania ze sklepu Google Play.

OneNote na Androida w końcu pozwala na tworzenie nowych notesów na OneDrive i na zarządzanie już istniejącymi. Wreszcie można też tworzyć, edytować i usuwać nowe sekcje w notesach z poziomu androidowej aplikacji.

Poprawiono też kilka wykrytych błędów w programie, w tym problemy z wklejaniem treści ze schowka oraz drobne błędy w wyświetlaniu interfejsu, występujące na nielicznych urządzeniach z Androidem.

OneNote wymaga Androida w wersji Ice Cream Sandwich lub nowszej.

Z facebookowych aplikacji zniknie… czat

Z facebookowych aplikacji zniknie… czat

Oficjalna aplikacja do Facebooka, w wersji na iOS-a i Androida, wkrótce straci jedną ze swoich głównych funkcji: możliwość wysyłania prywatnych wiadomości innym użytkownikom.

Już niedługo jedyną oficjalną metodą na wysyłanie prywatnych wiadomości innym użytkownikom Facebooka będzie jego wersja webowa i komunikator Messenger. Możliwość czatu zniknie z aplikacji w wersji dla Androida i iOS-a.

- Robimy to, bo zdaliśmy sobie sprawę, że jest to funkcja drugiej kategorii w facebookowej aplikacji i że przez to trudniej jest odpisywać na wiadomości. Chcemy więc wyspecjalizować nasze narzędzia – twierdzi Mark Zuckerberg, dyrektor geeralny Facebooka.

Jest jednak pewien wyjątek. Aplikacje Facebooka na Windows i Windows Phone nadal będą umożliwiały wysyłanie prywatnych wiadomości użytkownikom tej sieci społecznościowej. Nie wiemy czemu systemy Microsoftu zostały w ten sposób „wyróżnione”.

Grafenowy przełom Samsunga

Grafenowy przełom Samsunga

Samsung, wspólnie ze swoimi partnerami, właśnie się pochwalił, że rozwiązał zagadkę wdrożenia grafenu do masowej produkcji podzespołów dla urządzeń mobilnych. Koreański gigant wprowadzi na rynek prawdziwą rewolucję.

Nasze urządzenia mobilne są coraz pojemniejsze i coraz szybsze. Mimo tego, nadal korzystają z litowo-jonowych baterii, tak samo, jak urządzenia sprzed dekady. Grafen ma to zmienić i pozbyć się ograniczeń, jakie mają obecnie stosowane ogniwa. Dzięki niemu baterie mają być znacznie pojemniejsze i wydajniejsze, a na dodatek elastyczne. Jest tylko jeden problem: nikt do tej pory nie opracował metody na masową produkcję grafenowych ogniw z uwagi na delikatną naturę samego grafenu.

Samsung jednak właśnie się pochwalił, że rozwiązał tę zagadkę. SAID (Samsung Advanced Institute of Technology), wspólnie z uniwersytetem w Sungkyunkwan, rozwiązał największy problem występujący przy masowej produkcji grafenu, a więc jego pogarszające się właściwości elektryczne, a taże wiele innych. Naukowcom udało się zsyntetyzować duże plastry grafenu na pojedynczym krysztale w półprzewodniku, zachowując jego elektryczne i mechaniczne właściwości.

Badania trwały od 2006 roku. Jeszcze nie wiemy kiedy pojawią się na rynku pierwsze urządzenia z grafenowymi ogniwami, ale dzięki temu przełomowi, powinno to nastąpić w przewidywalnej przyszłości.

Dziś żegnamy Windows XP

Dziś żegnamy Windows XP

Windows XP zadebiutował na rynku 12,5 roku temu i mimo tego, że dziś Microsoft wydaje na niego ostatni zestaw poprawek, nadal jest chętnie użytkowany przez miliony użytkowników na całym świecie.

Microsoft zdawał sobie sprawę, że wprowadzenie na rynek Windows XP to była prawdziwa rewolucja. Oto bowiem rodzina systemów Windows NT przestała być dedykowana wyłącznie profesjonalistom. Poprzednia generacja systemów Windows była bowiem rozbita na dwie rodziny: Windows Me z jądrem z rodziny Windows 9x dla użytkowników domowych i Windows 2000 z jądrem NT dla stacji roboczych. Windows XP to pożegnanie z Windows 9x i stworzenie jednego systemu, który miał być zarówno stabilny i bezpieczny, jak i przystępny i multimedialny.

To, z czego Microsoft nie zdawał sobie sprawy, to przewidywana długość życia tego systemu. Uważano, że w pięć lat od premiery XP należeć będzie do historii, zastąpiony przez nowsze wersje Windows. Tymczasem 12,5 roku później wciąż jest używany na 28 procentach komputerów podłączonych do Internetu.

Co oznacza koniec wsparcia? Windows XP będzie nadal działał, tak jak do tej pory. Microsoft nie zamierza jednak wprowadzać już żadnych zmian w tym systemie. Oznacza to, że jeżeli zostanie wykryta jakaś usterka lub luka w zabezpieczeniach, nawet bardzo poważna, nie zostanie ona już załatana.

Pięciolatek zhakował Xbox Live!

Pięciolatek zhakował Xbox Live!

O tym, że dzieci mają szczególny talent do obsługi gadżetów elektronicznych wie każdy. Kristoffer Wilhelm jest do tego synem specjalisty od zabezpieczeń komputerowych - kiedy jego tata odkrył, że potomek gra sobie w najlepsze na jego koncie uniósł się dumą.

Kontrola rodzicielska to ważna sprawa. Pisaliśmy już wiele razy o tym, że nie wszystkie gry przeznaczone są dla oczu przedszkolaków i zachęcaliśmy ich rodziców do tego, aby zainteresowali się jednak w co grają ich pociechy.

Rodzicie Kristofera wiedzieli o tym doskonale. Dlatego też na konsoli, która stała w domu państwa Wilhelmów założone były dwa konta. Jedno dla pięcioletniego syna z przyjemnymi dla oka grami, drugie dla jego ojca, na którym znajdowały się m.in najnowsze konsolowe hity.

Kiedy rodzicie zauważyli, że ich pociecha jak gdyby nigdy nic gra sobie na koncie swojego ojca, na pewno byli zdziwieni. Pięciolatek spytany o to jak zalogował się na zabezpieczone hasłem konto swojego ojca wytłumaczył, że jakiś czas temu odkrył sposób jak tego dokonać. Wystarczy wpisać złe hasło, a gdy konsola poprosi po raz kolejny o weryfikację, wpisał same spacje i... zalogował się.

Jego ojciec, który pracuje jako ekspert od bezpieczeństwa komputerowego znów miał powód do dumy. Znów, bo już jako jednoletnie dziecko Kristofer odkrył jak ominąć zabezpieczenia przed dziećmi telefonu swojego ojca. Ominięcie zabezpieczeń Xbox Live było rzecz jasna o wiele większym wyczynem. Ojciec i syn zgłosili lukę do Microsoftu. Firma błyskawicznie wydała poprawkę, a Kristofer został wpisany na listę ludzi, którzy pomogli zabezpieczyć usługi Microsoftu. Oprócz tego dostanie też 4 gry, 50 dolarów i roczny abonament Xbox Live.

Google testuje nowe funkcje Gmail

Google testuje nowe funkcje Gmail

Przygotujcie się na zmiany w interfejsie poczty Google. Jak donosi serwis Geek.com, uaktualniony interfejs pojawi się razem z nowymi funkcjami dostępnymi dla użytkowników usługi Gmail.

Najbardziej rzucającą się w oczy zmianą są nowe zakładki. Oprócz istniejących już folderów w naszej skrzynce pocztowej (główna, oferty, powiadomienia i fora) po aktualizacji dojdą: Podróże, Zakupy i Finanse - w dwóch ostatnich użytkownicy będą mogli uporządkować swoje rachunki, informacje z banku, etc.

Najciekawszą z nowych, zapowiedzianych funkcji wydaje się być opcja drzemki,która polega na tym, że po otworzeniu dowolnego maila, na którego nie mamy akurat czasu odpowiedzieć możemy go za pomocą tejże funkcji "przypiąć" na samej górze naszego stosu maili. Takie rozwiązanie spowoduje, że nie zapomnimy odpisać na te najważniejsze wiadomości.

Phil Spencer został nowym szefem Xboxa!

Phil Spencer został nowym szefem Xboxa!

Microsoft poinformował, że nowym szefem marki Xbox zostaje Phil Spencer. Oprócz zarządzania wszystkimi działami Xboxa, w tym Xbox Live, Xbox Music i Xbox Video, Spencer nadal pozostanie odpowiedzialny za Microsoft Studios.

To dość dużo jak na jednego człowieka. Jednak nowy szef Microsoftu nie wydaje się być przerażony swoim nowym zakresem obowiązków:

-Połączenie tych działów wzmocni kontakt pomiędzy jednymi z najbardziej innowacyjnych twórców na świecie i tymi, którzy odpowiadają za rozwój Xboxa. Jak dotąd był to bardzo wybitny rok dla naszej konsoli i jestem zaszczycony, że będę mógł stanąć na czele tego zespołu w tak niesamowitym czasie dla Microsoftu i dla całej branży gier - powiedział świeżo upieczony szef Xboxa dla Xbox Wire.

Phil Spencer pracuje w Microsofcie od 25 lat i miał swój udział w tworzeniu takich projektów jak multimedialna encyklopedia Encarta, czy aplikacji Microsoft Money. Zanim w 2008 objął pozycję dyrektora generalnego Microsoft Studios, był dyrektorem generalnym Microsoft Game Studios - to właśnie za jego kadencji powstały takie marki jak Halo, Gears of War, Fable, czy Forza.

Decyzja o połączeniu wszystkich działów Xboxa i oddania ich w ręce Spencera wydaje się świetnym pomysłem - przynajmniej wśród internautów, którzy na dzisiejszą wiadomość zareagowali bardzo optymistycznie..

John Carmack przerwał milczenie

John Carmack przerwał milczenie

Minął już niemal tydzień od zaskakującego dla niemal całego świata (poza Markiem Zuckebergiem) kupienia Oculus Rifta przez firmę Facebook. Wraz z "dobrodziejstwem inwentarza" Facebook przejął wtedy również... Johna Carmacka, który właśnie zabrał w tej sprawie głos.

Minęło zaledwie kilka miesięcy od dnia, w którym ogłosiliśmy, że John Carmack będzie współtworzył Oculusa Rifta i zaledwie kilka dni od zaskakującego przejęcia tego projektu przez Facebooka. O ile jednak to pierwsze wydarzenie było zaskakujące dla wielu osób, ale nie dla samego Carmacka, o tyle drugie było dla niego ogromną niespodzianką. Gdyby kilka dni wcześniej ktoś powiedział mu, że będzie pracował dla Marka Zuckeberga, popukałby się pewnie w głowę.

Sam Carmack tak to właśnie wspomina: Spędziłem popołudnie, gadając z Markiem Zuckebergiem na tematy technologiczne i po tygodniu dowiedziałem się, że kupił on Oculusa.

Mimo tego zaskoczenia wygląda na to, że słynny twórca Dooma nie ma nic przeciwko takiemu scenariuszowi: Rzeczywiście mogę wymyślić firmy, które mają bardziej oczywistą synergię z projektem Oculus Rift. Jednak z drugiej strony mam powody by sądzić, iż oni generalnie postrzegają ten temat tak samo jak ja, i że to będzie potężna siła popychająca ten projekt do realizacji. Nikt nie realizuje tego typu zakupu tylko dlatego, że ma takie widzimisię.

Wiadomo, że model biznesowy Facebooka polega głównie na gromadzeniu danych o użytkownikach i sprzedawania ich reklamodawcom. Ale i w tym przypadku Carmack nie widzi chyba problemu: Pomysł, że jakaś firma współpracuje z tobą i równocześnie zwraca na ciebie uwagę nigdy nie wydawał mi się nienormalny. Wręcz przeciwnie, lubię że Amazon zna moje zwyczaje zakupowe i przedstawia mi swoje rekomendacje przy każdej kolejnej wizycie.

No cóż, wygląda na to, że panowie Carmack i Zuckeberg całkiem nieźle się ze sobą dogadują...

Yahoo pracuje nad własnym YouTube'm

Yahoo pracuje nad własnym YouTube'm

YouTube, należący do koncernu Google, właściwie nie ma konkurentów. Oczywiście są też inne serwisy, które umożliwiają publikację własnych filmów wideo, ale już od lat YouTube ma na tym rynku niemal pozycję monopolisty.

Ale może się to zmienić. Z jednej strony mocny atak wypuścił serwis Vimeo, którego nowy odtwarzacz jest rzeczywiście szybki i udany. Okazuje się jednak, że miażdżący cios, który może posłać monopolistę na deski, nadejść może z innej strony.

W strategii rozwojowej serwisu Yahoo, nakreślonej przez jego prezes Marissę Mayer, jednym z najważniejszych punktów było właśnie mocne zwiększenie obecności na rynku internetowego wideo. Ale nie chodzi tu tylko o możliwość udostępniania treści wideo, bo to oferuje wiele serwisów internetowych. Dla Google'a szczególnie bolesne może być co innego – zapowiadane przez Yahoo lepsze warunki finansowe dla podmiotów prezentujących wideo, zarówno w postaci indywidualnych twórców, jak i dużych wytwórni filmowych.

Jeśli ta ostatnia zapowiedź rzeczywiście znajdzie potwierdzenie w rzeczywistości (plan rozwojowy Yahoo dotyczy najbliższych miesięcy!), to niezależnie od tego, jak na to zareaguje Google, wszyscy na tym skorzystamy. Po pierwsze, zyskają na tym wszyscy ci, którzy treści wideo publikują. Ich zarobki niemal na pewno wzrosną, choć niekoniecznie będzie to musiało oznaczać przenosiny na portal Yahoo. Być może serwis YouTube również zaproponuje po prostu jakieś podwyżki.

Po drugie, zyskają na tym wszyscy odbiorcy. Dwa duże rywalizujące ze sobą serwisy to znacznie lepszy układ od dominacji monopolisty, który robi chce. Jest szansa na więcej ciekawych filmów, jest szansa na lepszą jakość usług, jest szansa na wiele ciekawych akcji marketingowych w postaci bezpłatnego udostępniania filmów, seriali czy wydarzeń sportowych, które normalnie dostępne są wyłącznie w opcji płatnego VOD.

Ale trzeba pamiętać też o tym, że cel, jaki postawiło sobie Yahoo, jest wyjątkowo karkołomny. YouTube ma bardzo, bardzo silną pozycję, za którą stoją nie tylko statystyki odsłon czy oglądalności, ale także wypracowane już układy z wytwórniami filmowymi czy różnego rodzaju "gwiazdami" internetowego wideo. Sama nowa platforma i lepsze warunki ekonomiczne mogą więc nie wystarczyć, potrzebne będzie również przejęcie choćby części youtube'owych gwiazd. Ale Yahoo o tym wie i chyba właśnie się do tego przymierza.

Darmowy Office Mobile dla Androida i iOS-a

Darmowy Office Mobile dla Androida i iOS-a

Microsoft ostatnimi czasy nie przestaje nas zaskakiwać. Po wydaniu darmowego Office Online, tym razem udostępnia zupełnie za darmo Office'a Mobile.

Do tej pory z darmowego pakietu biurowego mogli cieszyć się wyłącznie posiadacze smartfonów z Windows Phone, ale teraz ta przewaga mobilnej platformy Microsoftu znika, bowiem firma z Redmond zdecydowała się na wydanie darmowego Office'a Mobile zarówno dla platformy Android, jak i iOS. Za darmo, czyli nie płacić za licencję Office 365, mogą korzystać z pakietu użytkownicy domowi.

Sony nie będzie korzystał z Android Wear

Sony nie będzie korzystał z Android Wear

Android Wear to zaprezentowany niedawno system operacyjny dla u-gadżetów, czyli, tak zwanej, elektroniki ubieralnej. Motorola i LG planują go wykorzystać. Sony, który już teraz oferuje inteligentne zegarki, jednak woli poczekać.

Sony to twórca zegarków Smart Watch oraz Smart Watch 2. Wszystkie, w tym najnowszy, korzystają z systemu operacyjnego Android. Czy pojawią się edycję z Androidem „skrojonym na miarę” pod u-gadżety? Niestety, nie. Przynajmniej na razie.

Sony nie zamierza wykorzystywać Android Wear w przewidywalnej przyszłości, co potwierdził oficjalnym komunikatem. Skupi się na zmodyfikowanej przez siebie wersji Androida. To nie oznacza, że w przyszłości nie zmieni zdania, ale, póki co, woli przyjąć rolę obserwatora.

Zegarki Sony współpracują ze wszystkimi smartfonami z Androidem w wersji Ice Cream Sandwich lub nowszej.

Facebook kupił Oculusa!

Facebook kupił Oculusa!

Firma Oculus VR została przejęta przez Facebooka. Zasłynęła ona hełmem Oculus Rift służącym do osiągnięcia efektu wirtualnej rzeczywistości w grach. Firma została przejęta za dwa miliardy dolarów.

Oculus VR został kupiony przez Facebooka za dwa miliardy dolarów (400 milionów w gotówce i 23,1 miliona akcji Facebooka). Społecznościowy gigant, jak twierdzi, ma wielkie plany wobec Oculus Rift. Zapowiada, że urządzenie ma wielką przyszłość „w komunikacji, mediach, rozrywce i edukacji, nie tylko w grach wideo”.

- Rynek mobilny to platforma naszych czasów. Teraz szykujemy się na przyszłość. Oculus ma szanse stworzyć najbardziej społecznościową platformę w historii i zmienić sposób w jaki pracujemy, bawimy się i komunikujemy się ze sobą – twierdzi Mark Zuckerberg, dyrektor generalny Facebooka.

Oculus Rift nie jest jeszcze dostępny w sprzedaży, urządzenie cały czas trwa w stadium prototypu. Mimo tego, cieszy się olbrzymim zainteresowaniem wśród graczy i programistów.

Windows XP nie umrze w samotności

Windows XP nie umrze w samotności

Microsoft, po ponad dekadzie zapewniania wsparcia technicznego dla Windows XP, żegna się z tym systemem. Wraz z nim nie będzie aktualizowany i serwisowany również Office w wersji 2003.

8 kwietnia Windows XP przestanie otrzymywać aktualizacje rozwojowe i serwisowe. Oznacza to, że do systemu nie zostanie już wprowadzona żadna nowa funkcja, a ewentualne usterki i luki w systemie nie będą już naprawiane. Warto jednak pamiętać, że nie tylko Windows XP już za dwa tygodnie kończy swój żywot. Tego samego dnia skończy się okres wsparcia dla Office’a 2003.

Office 2003 pojawił się w sierpniu 2003 roku. To był pierwszy pakiet biurowy z wbudowanym notesem OneNote i ostatni zawierający kultowego już Spinacza, czyli asystenta pomagającego początkującym użytkownikom w obsłudze Office’a.

Nie wiadomo ile firm i użytkowników nadal korzysta z tej wiekowej już wersji microsoftowego pakietu biurowego.

Microsoft daje 100$ za przesiadkę z XP na Windows 8

Microsoft daje 100$ za przesiadkę z XP na Windows 8

Przede wszystkim niestety promocja działa w przypadku jedynie droższych urządzeń, kosztujących co najmniej 599 dolarów. Nie będzie to więc rewelacyjny sposób na to, by kupić niemal za darmo tani tablet z Windows 8, "złomując" w zamian wygrzebanego z szafy starego peceta.

Wygląda na to, że koniec wsparcia dla systemu Windows XP powoduje tak dramatyczne zmiany na rynku oprogramowania komputerowego, że przestraszyły one trochę sam Microsoft. Zmiany niekoniecznie pozytywne, bo zdarzają się sytuacje, w których z systemu Windows (na rzecz Linuxa) rezygnuje administracja całego, 62-milionowego stanu albo niemiecki urząd pracy. Są to jednak historie wyjątkowe, a przez to dobrze widoczne, natomiast Bóg jeden wie (i może jeszcze Microsoft) ilu indywidualnych użytkowników również zdecydowało na podobną przesiadkę na Linuxa.

Tych ostatnich do podjęcia tak radykalnych kroków ma zniechęcić najnowsza promocja Microsoftu. Teoretycznie dość prosta i całkiem imponująca – jeśli zdecydujemy się na kupno nowego komputera (desktopa, notebooka, drogiego tabletu) z systemem Windows 8 i będzie on kosztował co najmniej 599 dolarów (ok. 1800 zł), to Microsoft zwróci nam 100 dolarów, a więc nawet niemal 17% ceny. Jedyny warunek – podczas zakupu musimy pokazać naszego starego peceta z Windows XP (bez konieczności oddawania go).

Jeśli mamy możliwość (lub znajomego, który ma taką możliwość) zakupu komputera w Stanach Zjednoczonych, promocja wygląda całkiem interesująco. W innym przypadku... cóż, może Microsoft w Polsce również zdecyduje się na jakieś dopłaty...?

Czy to kolejna pomyłka Zuckerberga?

Czy to kolejna pomyłka Zuckerberga?

Już jakiś czas minął od kiedy Facebook wprowadził możliwość korzystania z hashtagów. Co w praktyce zmieniło się od tego czasu w komunikacji na tej platformie i czy ta zmiana coś dała?

Hashtagi przed wprowadzeniem na Facebooka kojarzyły się głównie z Twitterem, opcjonalnie z Instagramem. Facebook, zachęcony tą formą komunikacji, postanowił wprowadzić je u siebie. Coś jednak poszło nie do końca z planem i nie odnoszą one na tym portalu takich samych sukcesów jak u konkurencji. Co jest powodem takiego stanu rzeczy?

Przede wszystkim bezlitosny EdgeRank, który jest prawdziwą zmorą dla wszystkich zajmujących się promocją w sieci. Ogranicza on bowiem drastycznie nie tylko zasięg samych postów na fanpage'ach, ale również właśnie hashtagi. Po kliknięciu w linka, nie wyświetlają się niestety wszystkie dostępne wątki na promowany temat, przez co efektywne zastosowanie tego narzędzia w celach marketingowych znacząco traci na wartości.

- Co więcej, Polacy nie do końca są przyzwyczajeni do możliwości korzystania z hashtagów. Hashtagi rozwinęły się głównie na twitterze, który nigdy nie był tak popularny w Polsce jak na zachodzie. Kiedy tamtejsi użytkownicy uczyli się korzystania z nich i reguł, które nimi rządzą, polski internauta nie odczuwał takiej potrzeby. Wynikiem tego mogą być często błędne próby wpisywania hashtagów ze spacjami i znakami interpunkcyjnymi – twierdzi Bartłomiej Pałacki, Social Media Manager GRUPA 365NET.

Teorii dlaczego hashtagi rozwinęły się na Twitterze i Instagramie, a nie na Facebooku jest kilka, jednak najbardziej przekonuje fakt, że może być to spowodowane ograniczeniami ilości znaków, które są na pierwszych dwóch platformach dużo bardziej restrykcyjne niż na portalu Zuckerberga. Użytkownicy byli niejako zmuszeni do konsolidowania treści, w czym hashtagi bardzo się przydają.

Być może Facebook przychylniejszym okiem spojrzy na próby wprowadzenia nowych narzędzi przez swoich użytkowników i dostosuje EdgeRank w taki sposób, aby korzystanie z hashtagów było bardziej korzystne, jednak nie wydaje się aby to miało nastąpić wkrótce.

Akcje Microsoftu ostro w górę!

Akcje Microsoftu ostro w górę!

Microsoft zapowiedział konferencję prasową na 27 marca i nikt nie wie, co na niej zaprezentuje. Ktoś zasugerował, że będzie to Office dla iPada. Ta plotka wystarczyła, by wartość akcji Microsoftu poszybowała w górę.

Wartość akcji Microsoftu wzrosła o 3,94 proc. i w momencie pisania tego tekstu wynosi 39,55 dolara na NASDAQ. Ostatnim razem, gdy Microsoft był tak wysoko wyceniany, w kalendarzu widniał rok 2000. Co wzbudziło taki entuzjazm inwestorów?

Jak się okazuje, plotka dotycząca konferencji, na której pojawi się Satya Nadella (dyrektor generalny Microsoftu). Oficjalnie wiadomo tylko tyle, że będzie ona dotyczyć czegoś, co stoi na skrzyżowaniu „świata mobilnego i chmury”. Nieoficjalnie, w kuluarach, mówi się, że Microsoft tego dnia zaprezentuje Office’a dla iPada.

Microsoft nie potwierdza ani nie zaprzecza tym informacjom. W październiku ubiegłego roku ówczesny dyrektor generalny Microsoftu, Steve Ballmer, potwierdził, że jego firma pracuje nad Officem dedykowanym tabletowi Apple’a. Jeżeli wierzyć spekulacjom, produkt ten będzie wymagał posiadania subskrypcji na Office 365.

Xbox One w Polsce – znamy datę premiery!

Xbox One w Polsce – znamy datę premiery!

Microsoft oficjalnie ogłosił dostępność największego konkurenta dla PlayStation 4 w naszym kraju. Następcę Xboxa 360 będziemy mogli nabyć we wrześniu. W kwietniu mamy poznać ceny i dostępność usług.

W Polsce konsola Xbox One się w połowie września bieżącego roku. Nie znamy jej dokładnej ceny, ale spodziewamy się, że będzie podobna, jak w innych krajach. To też oznacza, że Xbox One będzie droższy od konkurującego z nim PlayStation 4. W zamian jednak otrzymamy w pudełku z konsolą bogatsze wyposażenie, z Kinectem i zestawem głośnomówiącym na czele.

Wiemy też, że przynajmniej część usług będzie dostępna w naszym kraju. To rodzi duże nadzieje na Xbox Muzyka i Xbox Wideo (a szczególnie to pierwsze wydaje się prawdopodobne), a więc miejsca, gdzie będzie można za niewielką opłatą abonamentową uzyskać dostęp do muzyki i filmów. Niestety, najprawdopodobniej w naszym kraju usługa OneGuide, a więc pełna integracja konsoli z kablówką, nie będzie dostępna. Najprawdopodobniej pojawią się też polskie aplikacje, takie jak ipla, Onet VoD czy TVN Player, aczkolwiek to już tylko nasze spekulacje.

W przyszłym miesiącu Microsoft poda dokładną cenę konsoli oraz ogłosi oficjalnie dostępność poszczególnych usług w naszym kraju.

OneNote jest już darmowy!

OneNote jest już darmowy!

OneNote, aplikacja Microsoft do tworzenia i organizowania notatek, jest po raz pierwszy dostępna dla urządzeń z systemem Mac OS. Od teraz dostępna jest za darmo, dla wszystkich.

Wszyscy użytkownicy systemu Apple mogą już gromadzić notatki, inspiracje, czy listy zadań w OneNote, bez względu na to gdzie się aktualnie znajdują. Aplikacja umożliwia m.in. dołączanie do notatek screenshotów, zdjęć, plików audio i video, pozwala także na skanowanie dokumentów, pisanie odręczne oraz optyczne rozpoznawanie znaków (OCR).

Użytkownicy Maków mogą ponadto synchronizować swoje notesy oraz dzielić się z nimi z innymi użytkownikami, pracującymi na urządzeniach PC, Mac oraz na ich mobilnych odpowiednikach, w tym smartfonach i tabletach z systemami Windows/Windows Phone, iOS i Android.

Ponadto Microsoft udostępnia teraz API w chmurze, które umożliwi partnerom tworzenie aplikacji powiązanych z usługą OneNote.

Microsoft też chciał WhatsAppa

Microsoft też chciał WhatsAppa

Niezwykle popularny komunikator WhatsApp został kupiony przez Facebooka za 19 miliardów dolarów. Komunikatorem też interesował się Microsoft, ale ostatecznie uznał, że nie chce przebijać oferty społecznościowego giganta.

Bill Gates w wywiadzie dla Rolling Stone stwierdził, że kwota jaką Facebook wyłożył na WhatsAppa dowodzi, że bazy użytkowników są „ekstremalnie cenne”. Dodał też, że WhatsApp będzie zapewne dalej rozwijany, by umożliwiać znacznie większą ilość aktywności od wysyłania wiadomości tekstowych. Zdradził też, że Microsoft też chciał kupić ten komunikator, ale cena okazała się zbyt wysoka.

Przy okazji tego tematu, poruszony został inny, jakim jest ochrona prywatności użytkowników usług online. Gates uważa, że prawo powinno to jasno, prosto i klarownie uregulować. – Czy jeżeli rozwodziłeś się 20 lat temu, to czy dokumentacja tego zdarzania powinna być publiczna i łatwa do odnalezienia przez nieznośnego sąsiada za pomocą Google’a lub Binga? – pyta Gates.

Współzałożyciel Microsoftu nie ma też za wiele ciepłych słów do powiedzenia na temat… Edwarda Snowdena, który ujawnił skandal związany z podsłuchiwaniem obywateli przez amerykańską Narodową Agencję Bezpieczeństwa. Gates uważa, że Snowden złamał prawo i że mógł doprowadzić do debaty publicznej na temat ochrony prywatności w inny sposób.

W wywiadzie nie zabrakło też pytania dotyczącego nowej roli Gatesa w Microsofcie. – Satya (nowy dyrektor Microsoftu – przyp. red.) poprosił mnie o ocenę aktualnych planów na przyszłe produkty i podjęcie kilku szybkich decyzji oraz wyznaczenie nowych szlaków – komentuje miliarder, przyznając, że wywodzące się z lat dziewięćdziesiątych oprogramowanie Microsoftu wymaga więcej, niż tylko kilku szlifów w erze danych przetwarzanych w chmurze.

Gigantyczne obniżki cen Google Drive!

Gigantyczne obniżki cen Google Drive!

Google znacznie obniżyło miesięczne opłaty za wirtualną przestrzeń dyskową. Za 1 TB miejsca na dane w chmurze zapłacimy teraz 10 dolarów.

Niedawne zmiany regulaminu Dropboksa oraz uruchomienie OneDrive skłoniły firmę Google do jeszcze mocniejszego przykręcenia śrubki w segmencie wirtualnych dysków. Firma z Mountain View postanowiła obniżyć, i to znacznie, ceny za miesięczny abonament swojej usługi Google Drive.

Za 15 GB miejsca na dane nie zapłacimy nic. Za 100 GB zapłacimy 1,99 dolara (wcześniej $4,99), na 1 TB musimy wydać 9,99 dolara (wcześniej aż $49,99), natomiast 10 TB będzie nas kosztować 99,99 dolara, 20 TB - $199,99, a 30 TB - $299,99.

Google podpowiada, że 1 TB miejsca swobodnie wystarczy nam na robienie sobie dwóch "słitfoci" dziennie przez najbliższe 200 lat...

Znamy datę premiery Wiedźmina 3!

Znamy datę premiery Wiedźmina 3!

Jak pewnie wiecie, Wiedźmin 3: Dziki Gon miał ukazać się pod koniec tego roku. Otrzymaliśmy właśnie list otwarty od zarządu CD Projekt S.A, w którym wytłumaczono, dlaczego będziemy musieli poczekać trochę dłużej:

Od samego początku prac nad trzecią częścią Wiedźmina przyświeca nam idea stworzenia gry, która będzie kwintesencją i ukoronowaniem naszych 11-to letnich doświadczeń przy tworzeniu RPG-ów. Jednocześnie chcemy, żeby Wiedźmin 3: Dziki Gon wyznaczał nowe granice kreatywności i wpłynął na rozwój całego gatunku. Ale oczywiście najważniejsze jest to, żeby gracze mogli przeżyć niezapomniane przygody w wielkim i otwartym świecie. To dla was zadbaliśmy o to, żeby fabuła toczyła się w naturalny, filmowy sposób przy jednoczesnym zachowaniu pełnej wolności wyboru, a całość posiadała spektakularną oprawę audio-wizualną. Zdajemy sobie sprawę, że są to bardzo ambitne założenia, ale energia twórcza całego zespołu połączona z możliwościami technicznymi obecnych platform pozwoliły na ich realizację. Tak gigantyczny projekt wymaga szczególnej uwagi w ostatniej fazie prac, ręcznego dopieszczenia najdrobniejszych detali i wielokrotnego testowania.

Patrząc na to co udało nam się dotychczas osiągnąć stanęliśmy przed wyborem ostatecznej daty premiery. Decyzja była trudna, jednak po dogłębnym przemyśleniu oczywista. Grę mogliśmy wydać zgodnie z pierwotnym planem pod koniec tego roku, ale uznaliśmy, że dodatkowe kilka miesięcy umożliwi nam uzyskanie jakości, z której będziemy w pełni zadowoleni i jakiej oczekują od nas gracze. Tym samym wyznaczyliśmy datę premiery gry Wiedźmin 3: Dziki Gon na luty 2015.

Drodzy gracze, zdajemy sobie sprawę, że wielu z Was chciałoby jak najszybciej zagrać w Wiedźmina. Przepraszamy, że będziecie musieli poczekać nieco dłużej niż pierwotnie zakładaliśmy. Wierzymy, że jak już ten czas minie okaże się, że było warto. Wierzymy, że sprostamy pokładanym w nas nadziejom, a Wiedźmin 3: Dziki Gon stanie się jedną z najlepszych gier RPG dostarczając Wam dużo wspaniałej rozrywki.

Drodzy akcjonariusze, czujemy odpowiedzialność jaka na nas spoczywa i dziękujemy za zaufanie jakim nas obdarzyliście. Jesteśmy przekonani, że jakość jest najważniejszym czynnikiem wpływającym na sukces gry, a nasza decyzja jest słuszna również z biznesowego punktu widzenia.
Zarząd CD PROJEKT S.A.

No cóż, jasnym jest, że jakiekolwiek opóźnienie gry, na którą czekamy to straszliwa informacja. Z drugiej strony jednak, chciałbym otrzymać od CD Projektu produkt jak najwyższej jakości. Jeśli te dodatkowe kilka miesięcy sprawią, że gra będzie bardziej dopracowana, przez co fajniejsza, to świetnie, nie mogę się doczekać.

Yahoo kończy z Google i z Facebookiem

Yahoo kończy z Google i z Facebookiem

Nowa prezes Yahoo, Marissa Mayer zaskoczyła nas po raz kolejny. Już wkrótce użytkownicy Yahoo nie będą mogli zalogować się na swoje konta przy użyciu kont Google i swoich profili na Facebooku.

Logowanie się za pomocą swojego konta Facebook, czy Google stało się dzisiejszym standardem, jeśli chodzi o logowanie się/zakładanie kont w nowych serwisach w Sieci. Yahoo postanowiło zrezygnować z tej metody. Dlaczego? Jak zwykle, chodzi tutaj o dobro użytkownika.

Zdaniem przedstawicieli Yahoo, brak możliwości logowania się przy pomocy swojego konta Google/Facebook powinna... spodobać się użytkownikom. Jeśli będą zmuszeni do założenia nowego konta w jednym z serwisów Yahoo, otrzymają "bardziej spersonalizowaną usługę", cokolwiek miałoby to oznaczać.

Oczywiście w komentarzu nawet nikt nie wspomniał o tych użytkownikach, którzy po tym, jak zobaczą, że nie mogą zalogować się gdzieś przy pomocy dwóch kliknięć, mogą po prostu zrezygnować z zakładania nowego konta.

Xbox nadal bardzo ważny dla Microsoftu

Xbox nadal bardzo ważny dla Microsoftu

Od paru miesięcy spekuluje się, że gigant z Redmond, pod wpływem nacisku ze strony części inwestorów, może zechcieć sprzedać cały dział zajmujący się Xboxem. Tak się jednak nie stanie.

Phil Spencer, szef Microsoft Studios, a więc działu zajmującego się produkcją gier, podzielił się informacjami na temat przyszłości Xboxa. Jak twierdzi, zna doskonale zarówno Satyę Nadellę, nowego dyrektora generalnego Microsoftu, jak i Stephena Elopa, który przejmie dział sprzętowy. Twierdzi, że nic nie wskazuje, by którakolwiek z tych osób chciała zmniejszyć nacisk na markę Xbox. Spencer uważa, że jest ona jedną z „najbardziej ukochanych” w Microsofcie.

- Jeśli chodzi o zaangażowanie Microsoftu w tej sprawie, znam zarówno Satyę, jak i Stephena Elopa. Znam ich dobrze. Przeprowadziłem z nimi konkretne rozmowy na temat zaangażowania Microsoftu w Xboxa. Są oni niesłychanie zaangażowani w Xboxa – twierdzi.

Spencer dodał też, że wkrótce nadejdą zmiany dla Games with Gold, a więc trwającej już od jakiegoś czasu promocji dla abonentów Xbox Live Gold, dzięki której ci otrzymują za darmo dwie gry w miesiącu. Już niedługo mają w tej ofercie zacząć pojawiać się znacznie nowsze gry niż te oferowane do tej pory.

Strona 11 z 12 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12