F.H. AKMA

Nowości IT

Strona 4 z 12 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

Czy Skype jest operatorem telekomunikacyjnym?

Czy Skype jest operatorem telekomunikacyjnym?

Microsoft został właśnie pozwany przez belgijską prokuraturę. Odmówił on ujawnienia prywatnych danych jednego z użytkowników Skype’a wobec którego trwa dochodzenie w sprawie karnej.
Microsoft odmówił belgijskim władzom udostępnienia archiwum wiadomości i listy połączeń jednego z użytkowników Skype’a, który jest podejrzany o popełnienie przestępstwo. Gigant z Redmond argumentuje, że nie ma takiego obowiązku, bo Skype nie jest telefonią, a co za tym idzie, nie jest objęty prawami i obowiązkami, które na takowe są nałożone.
Władze belgijskie mają jednak inne opinie na ten temat. Ich zdaniem Skype, a także inne usługi VoIP, pełnią te same funkcje, co tradycyjne usługi telekomunikacyjne, a co za tym idzie, są równe wobec prawa. Sprawę teraz wyjaśnia belgijski sąd. Na jego decyzję będą mogły się powołać wszystkie kraje Unii Europejskiej.

Microsoft przygotował coś dla pirackich Windows 10

Microsoft przygotował coś dla pirackich Windows 10

Można powiedzieć, że rozwiązanie przyjęte przez Microsoft w stosunku do osób korzystających z nielegalnych wersji najnowszych "okienek" jest wyjątkowo łagodne. Ale nie do końca...
Na początku polityka Microsoftu zapowiadała się na jeszcze bardziej łagodną i liberalną – pierwsze doniesienia mówiły bowiem nawet o tym, że pirackie wersje najnowszego Windows 10 również będą mogły być normalnie aktualizowane. Później przedstawiciele firmy doprecyzowali jednak, że właściwie to tak, teoretycznie "piraci" również będą mogli aktualizować swoje systemy, ale... jedynie za pośrednictwem Windows Store. Innymi słowy – dopiero wtedy, gdy zapłacą. Z drugiej strony opcja płatnej legalizacji nielegalnych wersji Windows 10 ma być podobno wyjątkowo atrakcyjna cenowo.
Obecnie, jak pisze Terry Myerson na oficjalnym blogu Microsoftu, znów wrócił temat bezpłatnych aktualizacji pirackich wersji Windows 10. Prawdopodobnie Microsoft zastosuje rozwiązanie typu "złoty środek", z maleńkim uprzykrzaczem życia gratis. Złoty środek, czyli bezpłatne aktualizacje jedynie najpoważniejszych błędów czy luk, jakie będą odnalezione w systemie. A uprzykrzacz – na pulpicie użytkownika pirackiej wersji pojawi się wyraźny znak wodny informujący wszystkie osoby patrzące na ekran o tym, że właściciel komputera posługuje się nielegalną kopią systemu Microsoftu.

Minecraft najbardziej popularną grą na YT w historii

Minecraft najbardziej popularną grą na YT w historii

Gra studia Mojang (teraz będąca własnością Microsoftu) odniosła niewyobrażalny sukces finansowy. Prawie nieograniczone możliwości budowania światów sprawiły, że w Minecrafta nie tylko dobrze się gra, ale też ogląda z ciekawością.
Serwery YouTube'a uginają się pod ciężarem materiałów wideo dotyczących Minecarfta. Na portalu znajdziecie już 42 miliony filmów ukazujących rozgrywkę z gry. "Minecraft" jest także drugim najczęściej wyszukiwanym słowem na YouTube.
Choć Minecraft jest znacznie uboższy wizualnie niż GTA, które zajmuje drugie miejsce wśród najbardziej popularnych gier na YouTube i znacznie mniej dynamiczny niż gry e-sportowe typu Leauge of Legends przyciąga do siebie niesamowitą liczbę oglądających. Warto zauważyć, że całkiem niezłym powodzeniem cieszą się także mniejsze gry niezależne - Garry's Mod i Five Nights at Freddy's.

Za kilka miesięcy w Stanach skończą się adresy IPv4

Za kilka miesięcy w Stanach skończą się adresy IPv4

Konwencjonalne adresy internetowe IPv4 to coraz rzadsze dobro na terytorium Stanów Zjednoczonych i Kanady. Jak szacują eksperci, tego lata, na terenie USA konieczna będzie masowa "przesiadka" na nowy standard: IPv6.
Standard IPv4 wkrótce zacznie przechodzić do historii, ze względu na swoją dość ograniczoną "pojemność". I chociaż jeszcze 15 lat temu nikt nie wyobrażał sobie, że czterocyfrowe adresy internetowe o zakresie 0-255 (na każdą z 4 cyfr) kiedykolwiek się skończą, Internet stał się tak popularnym i ważnym medium w naszym codziennym życiu, że powoli zbliżamy się do momenty, w którym nowy protokół zacznie być niezbędny, jeśli chcemy aby Sieć nadal rozwijała się w obecnym tempie. Zresztą, takie serwisy jak Facebook, czy Twitter już od dawna "przesiadają" się na serwery obsługujące nowy protokół IPv6. Czy nowy protokół zmieni coś w życiu zwykłego internauty? Nie, chociaż kilka mniejszych serwisów być może zniknie z Sieci - wymagany upgrade serwerów, w celu obsługi nowego protokołu trochę kosztuje i z pewnością nie wszystkie niszowe serwisy zdecydują się na taką inwestycję.

Nokia świętuje swoje 150. urodziny!

Nokia świętuje swoje 150. urodziny!

Właśnie przypadają 150. urodziny firmy Nokia. Choć zasłynęła dzięki swoim rewelacyjnym telefonom, był to zaledwie epizod w jej historii.
Twórcy kultowego telefonu 3310 świętują swoje 150. urodziny. Dokładnie w 1865 roku została zarejestrowana w odpowiednim urzędzie. Nikt wtedy się nie spodziewał, że stanie się najważniejszą i największą firmą w całej historii Finlandii, które na całym świecie zyska miliardy klientów.
Nokia zajmowała się przetwórstwem drewna i kauczuku, energetyką, systemami telegraficznymi, elektrycznymi maszynami przemysłowymi, telekomunikacją oraz, co przyniosło jej szczególną sławę, telefonami komórkowymi.
Niestety, zdecydowała się całkowicie porzucić rynek smartfonów, by móc skupić się na rozwiązaniach telekomunikacyjnych i kartograficznych, choć krążą plotki, że i to ostatnie przedsięwzięcie wkrótce zostanie przez giganta porzucone i, podobnie jak dział telefonów komórkowych, sprzedane innej firmie.

Microsoft potwierdza: Edge nie będzie totalnie do bani

Microsoft potwierdza: Edge nie będzie totalnie do bani

Prace nad przeglądarką Edge idą pełną parą i wygląda na to, że może ona faktycznie zyskać sympatię internautów. Następcy Internet Explorera przybywa coraz więcej funkcji.
Firma Microsoft potwierdziła za pośrednictwem Twittera, że jego nowa przeglądarka będzie obsługiwała synchronizację ulubionych, haseł, historii przeglądania i kart, a mechanizm będzie przypominał ten z Firefoxa. Moduł synchronizacji ma się pojawić w jednej z kolejnych kompilacji Edge’a.
Trudno się dziwić: Firefox i Chrome mają synchronizację wbudowaną od dawna, podobnie zresztą jak Internet Explorer. Jej brak mógłby być jednym z głównych powodów do rezygnacji z Edge’a na rzecz rozwiązań konkurencji.

Kultowy "Wąż" wraca na smartfony

Kultowy "Wąż" wraca na smartfony

Każdy kto posiadał Nokię w latach '90 spędził choć trochę czasu nad grą, w której poruszając się wężem zjadało się pikselowe kropki i próbowało nie rozbić się o ścianki. 18 lat później twórca Snake'a - Taneli Armanto - postanowił zrobić remake. Czy tym razem także jego gra podbije świat?
Zasady gry w Snake Rewind nie ulegną specjalnym zmianom. Dalej będziemy polować na owoce i wydłużać ogon naszego węża. Nie zabraknie jednak różnego rodzaju powerupów, które pomogą nam zwyciężyć - np. magnes, który przyciągnie do nas owoce, czy mnożnik punktów, dzięki któremu wykręcimy lepszy rekord. Oprócz tego, gdy zderzymy się z własnym ogonem lub ścianą będziemy mogli cofnąć czas zużywając zebrane punkty.
Wizualnie gra ma nawiązywać do starej wersji, ale przygotowano 10 zróżnicowanych lokacji, które przełamią monotonię rozgrywki. Dodatkowo wprowadzono także misje, w których będzie trzeba osiągnąć konkretny cel - np. obrysować wężem dany kształt. Rekordami będziemy mogli dzielić się ze znajomymi i resztą świata.
Snake Rewind zadebiutuje już 14 maja br. na iOS, Androidzie i Windows Phone. Choć gra będzie darmowa do pobrania nie zabraknie w niej jednak mikrotransakcji.

Android Lollipop coraz bardziej popularny

Android Lollipop coraz bardziej popularny

"Lizak", czyli wersja Androida oznaczona numerem 5 nie miał najlepszego startu, jeśli chodzi o swój procentowy udział na urządzeniach mobilnych z systemami Google. Powoli jednak zaczyna doganiać peleton i obecnie może pochwalić się trzecim miejscem, dzięki swojemu najnowszemu wynikowi: 9%
9% to nadal bardzo niewiele, jednak Lollipop wyprzedził w końcu Gingerbreada, czy Ice Cream Sandwich. Oczywiście w porównaniu z udziałem wersji KitKat (39,8%), czy Jelly Bean (39,2%), obecny wynik Lollipopa nadal daleki jest od zaimponowania komukolwiek, powoli jednak, według prognoz Google ma się to zmienić.
Wszystko oczywiście dzięki nowym flagowcom producentów mobilnych sprzętów z Androidem. Samsung Galaxy S6, Huawei P8, czy najnowsza Xperia Z na pewno przyczynią się do popularyzacji najnowszej wersji mobilnego systemu Google'a. Mamy nadzieję, że do czasu, aż Lizak przekroczy te 15-20% udziałów, Google naprawi wyjątkowo dokuczliwe błędy występujące w Lollipopie - system ma problemy z zarządzaniem pamięcią RAM, przez co nie wszystkie aplikacje działają na Lollipopie tak, jak działać powinny. Niedawno wydana wersja 5.1.1 ma rozwiązać ten problem - oby wszystkie urządzenia z Androidem 5.x otrzymały ją jak najszybciej.

Nowe zagrożenie dla Skype’a w Europie

Nowe zagrożenie dla Skype’a w Europie

W czerwcu 2013 roku firma Microsoft przegrała walkę z News Corporation o znak handlowy SkyDrive. Zdaniem brytyjskiego sądu, człon „Sky” sugerował przynależność do usług multimedialnych medialnego giganta. Microsoft nie złożył apelacji i zmienił nazwę swojego e-dysku na OneDrive. Teraz ma nowy problem.W czerwcu 2013 roku firma Microsoft przegrała walkę z News Corporation o znak handlowy SkyDrive. Zdaniem brytyjskiego sądu, człon „Sky” sugerował przynależność do usług multimedialnych medialnego giganta. Microsoft nie złożył apelacji i zmienił nazwę swojego e-dysku na OneDrive. Teraz ma nowy problem.
Wygląda na to, że Microsoft nie będzie mógł rościć sobie praw do znaku handlowego „Skype”. Zdaniem władz Unii Europejskiej, nazwa zbyt przypomina sieć usług multimedialnych brytyjskiego potentata telewizyjnego (News Corporation) i w konsekwencji odmówiła przyznania Microsoftowi praw do nazwy. Dodała również, że logo „nie reprezentuje żadnego spójnego pomysłu, choć napis przypomina nieco chmurę”, więc również i sam logotyp nie mógł być zarejestrowany.
To nie oznacza, że Microsoft nie może stosować nazwy „Skype” na terenie Unii Europejskiej, ale nie może też rościć sobie do niej praw.
Tym razem Microsoft zamierza apelować.
Wygląda na to, że Microsoft nie będzie mógł rościć sobie praw do znaku handlowego „Skype”. Zdaniem władz Unii Europejskiej, nazwa zbyt przypomina sieć usług multimedialnych brytyjskiego potentata telewizyjnego (News Corporation) i w konsekwencji odmówiła przyznania Microsoftowi praw do nazwy. Dodała również, że logo „nie reprezentuje żadnego spójnego pomysłu, choć napis przypomina nieco chmurę”, więc również i sam logotyp nie mógł być zarejestrowany.
To nie oznacza, że Microsoft nie może stosować nazwy „Skype” na terenie Unii Europejskiej, ale nie może też rościć sobie do niej praw.
Tym razem Microsoft zamierza apelować.

Google opatentowało klawiaturę bez klawisza spacji

Google opatentowało klawiaturę bez klawisza spacji

W kolejnych modelach Chromebooków możemy nie zobaczyć widoku, który znany jest nam od dziesiątków lat – jeszcze z czasów mechanicznych maszyn do pisania – dużego klawisza spacji.
Jak wynika z patentu złożonego przez firmę Google, rozważa ona zaskakujące na pierwszy rzut oka rozwiązanie – klawisz spacji miałby być zastąpiony przez część trackpada. Konkretniej – jego górną, poziomą część, mniej więcej o kształcie... klawisza spacji, który starałby się zastąpić.
Czy to rozwiązanie ma sens? Zdecydowanie tak. Po pierwsze dlatego, że likwidacja największego klawisza z klawiatury każdego notebooka (w tym również chromebooków) pozwoliłoby uzyskać sporą oszczędność miejsca. Po drugie, ta oszczędność może zostać wykorzystana do powiększenia powierzchni zajmowanej przez trackpada. A większy trackpad, to bardziej precyzyjne sterowanie, większa wygoda i możliwość wprowadzenia jeszcze większej liczby zaawansowanych gestów "wielodotykowych".
Mało tego, choć patent nie sugeruje tego zbyt mocno, likwidacja spacji może także spowodować, że trackpad przesunięty zostanie bliżej ekranu laptopa, wejdzie niejako w głąb klawiatury, dzięki czemu równoczesne wykorzystywanie go do sterowania oraz korzystanie z klawiszy stanie się wygodniejsze.
Jak zawsze przypominamy, że od patentu do jego realnego zastosowania droga daleka – i często na samym patencie się kończy. Trzeba jednak przyznać, że w tym przypadku pomysł Google'a, choć na początku wydaje się niezwykle śmiały, ma rzeczywiście sens. Więc fajnie byłoby zobaczyć go w praktyce, na przykład w jednym z przyszłych modeli Chromebooków.

Windows 10 obsłuży aplikacje na Androida!

Windows 10 obsłuży aplikacje na Androida!

Jeśli ta informacja okaże się prawdziwa, to nowy system Microsoftu okaże się jeszcze większą sensacją, niż ktokolwiek mógł wcześniej przypuszczać.
Jak twierdzi Paul Thurrot, publicysta znany z dostępu do nieoficjalnych, ale – jak się później okazywało – prawdziwych informacji ze strony pracowników firmy Microsoft, w ciągu najbliższych dni możemy się spodziewać naprawdę sensacyjnej wiadomości. Microsoft ogłosi (być może już w trakcie rozpoczynającej się dziś konferencji Build 2015, w której uczestniczy również redaktor CHIP.pl), że jego nowy system operacyjny będzie umożliwiał korzystanie z aplikacji przygotowanych do pracy pod kontrolą systemu Android!
Jeśli również ta informacja okaże się prawdziwa, to będzie to naprawdę mocne zagranie ze strony firmy Microsoft. Mocne przede wszystkim dlatego, że platforma Google Android cieszy się znacznie większą popularnością wśród niezależnych firm i osób przygotowujących oprogramowanie, niż konkurencyjny względem niej Windows Phone. Dlatego jeśli Windows 10 (również w wersji mobilnej) będzie oferował tak potężne "dwa w jednym", to dla wielu użytkowników może się nagle okazać najlepszym, najbardziej opłacalnym wyborem z punktu widzenia dostępu do szerokiej gamy programów.
Oczywiście jest również druga strona medalu. Microsoft musiałby mocno zadbać o to, by udostępniać aplikacje i urządzenia oferujące coś więcej, niż to, z czego może korzystać użytkownik tabletu czy smartfonu pracującego pod kontrolą systemu Android. W przeciwnym razie pojawi się sytuacja, w której kupowanie produktów Microsoftu nie będzie miało sensu, bo skoro to Android, i to Android, to po co kupować Androida "skrywającego się" za szyldem Windows. Oczywiście Microsoft na pewno będzie podkreślał różnice na zasadzie różnego rodzaju "wartości dodanych" – specjalnych aplikacji, wygody korzystania z interfejsu kafelkowego itd, ale ze strony firmy Google możemy się spodziewać podobnych działań. Może nawet dojść do sytuacji, w której najciekawsze aplikacje androidowe ze względu na działania programistów Google nie będą mogły być uruchamiane pod kontrolą systemu Windows 10, a wtedy zostanie on sprowadzony do pozycji "gorszej podróbki" Androida.
Jak widać, to zarówno śmiała, może nawet genialna, ale równocześnie bardzo ryzykowna decyzja Microsoftu. Teraz tylko pozostaje nam czekać, by czas zweryfikował jej prawdziwość.

Tablety zamiast ciężkich plecaków?

Tablety zamiast ciężkich plecaków?

W Szkole Podstawowej nr 350 na Bemowie rozpoczyna się program pilotażowy pod hasłem „eTornister – tablety pełne podręczników.” eTornister to specjalny program oferowany przez operatora sieci Plus, który tym razem, po raz pierwszy w Polsce zostanie wprowadzony dla uczniów klas pierwszych szkół podstawowych. Grupa 50. maluchów zamiast góry książek dostanie całkowicie za darmo tablety wyposażone w podręczniki, ćwiczenia i lektury.
Wszystkie tablety, które pierwszoklasiści dostaną całkowicie za darmo, będą wyposażone w niezbędne materiały edukacyjne takie jak podręczniki, ćwiczenia, encyklopedie oraz lektury. Urządzenia posiadają ekrany wysokiej rozdzielczości oraz bezprzewodowy dostęp do Internetu w sieci Plus. Przeprowadzenie pilotażu pozwoli w przyszłości wdrożyć program „eTornister” we wszystkich szkołach w dzielnicy.
Zastąpienie podręczników tabletem spowoduje, że waga plecaka spadnie niemalże do zera, a dzieci przestaną narzekać na ból pleców. Warto dodać, że obecnie nawet 80 procent uczniów ma wady kręgosłupa.
eTornister to program oferowany przez operatora sieci Plus i przeznaczony dla szkół podstawowych, gimnazjów oraz szkół ponadgimnazjalnych. Mogą do niego przyłączać się samorządy i szkoły w całej Polsce. Więcej informacji jest na www.plus.pl/eTornister

WhatsApp ma już 800 mln aktywnych użytkowników!

WhatsApp ma już 800 mln aktywnych użytkowników!

Zaledwie miesiąc temu, ze statystyk opublikowanych przez Google wynikało, że WhatsApp został pobrany miliard razy przez użytkowników Androida. Okazuje się, że większość z nich jest aktywnymi użytkownikami tej usługi.
Twórca aplikacji, Jan Koum przypomina, że liczba zarejestrowanych użytkowników to nie to samo, co liczba ludzi aktywnie korzystających z tej usługi. W przypadku WhatsApp, liczba aktywnie korzystających z aplikacji ludzi właśnie przekroczyła 800 milionów. Co to znaczy aktywny użytkownik? Koum tego nie zdefinował, ale zakładamy, że do miana 'aktywny' zalicza się każdy, kto wysyła chociaż jedną wiadomość za pośrednictwem aplikacji w miesiącu.
To świetny wynik, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że poprzedni kamień milowy, czyli 700 milionów aktywnych użytkowników WhatsApp uzyskał w styczniu tego roku. Od tego czasu w aplikacji, oprócz wysyłania tekstu, pojawiła się opcja wiadomości głosowych. Co prawda nawet 800 milionów aktywnych użytkowników to na pewno nie koniec oczekiwań Facebooka, który kupił sobie aplikację WhatsApp za, bagatela, 22 miliardy dolarów.

Google Chrome żegna się z Javą i Silverlight

Google Chrome żegna się z Javą i Silverlight

Chrome 42 to najnowsza wersja przeglądarki Google, która pojawiła się dzisiaj w stabilnym kanale dystrybucji. Wśród innych zmian, Chrome 42 rezygnuje ze wsparcia NPAPI (Netscape Plugin API), co w praktyce oznacza zaprzestanie wspierania takich wtyczek jak Java, czy Silverlight.
Użytkownicy, którzy nie wyobrażają sobie życia bez Javy i Silverlighta mogą oczywiście aktywować obsługę NPAPI z powrotem. Do czasu, a konkretnie do września 2015 - potem NPAPI zniknie z Google Chrome bezpowrotnie. Dlaczego?
Google twierdzi, że przestarzałe API to powód wielu problemów technicznych, z którymi boryka się Chrome, a do tego: jak każda przestarzała technologia, NPAPI hamuje rozwój Sieci, a więc i serwisów Google.

Wyświetlacze Microsoftu będą się same czyściły

Wyświetlacze Microsoftu będą się same czyściły

Wszystkie urządzenia mobilne posiadają tą samą przypadłość - nawet po krótkim okresie użytkowania ich ekrany szpecą odciski palców. Choć wielu użytkowników przejmuje się estetyką, mało kto myśli o aspekcie, o którym pomyślał Microsoft.
Chodzi tu mianowicie o bakterie, którymi obficie pokryte są nasze urządzenia mobilne. Chociaż my sami dbamy o higienę własnego ciała, raczej niewielu z nas dba w równym stopniu o czyszczenie powierzchni naszych ekranów. Te zaś, według badań, posiadają więcej drobnoustrojów niż nasze... toalety. Chociaż trudno ocenić jak ten fakt wpływa na nasze zdrowie, dobrze by było w jakiś sposób zabezpieczyć się przed rozwojem kolonii bakterii.
I tu z pomocą może przyjść nowa, opatentowana technologia Microsoftu. Gigant z Redmond wpadł na pomysł, by likwidować drobnoustroje wykorzystując strumień światła UV. Niewielkie lampy byłyby umieszczane w ramkach urządzenia, a po każdorazowym włączeniu ekranu oświetlałyby cały wyświetlacz, dezynfekując go tym samym z bakterii. Nie wiadomo jednak czy Microsoft zdecyduje się faktycznie na wdrożenie takiej technologii. Koszt produkcji, nawet jeśli nie byłby wygórowany z pewnością wpłynąłby na cenę i gabaryty urządzeń. Czy użytkownicy są już gotowi na taką higieniczną rewolucję?

Trwa cyberwojna z Rosją

Trwa cyberwojna z Rosją

Analitycy bezpieczeństwa Doctor Web przebadali nowy, złośliwy program, który potrafi wykonywać polecenia otrzymywane od cyberprzestępców i wykradać informacje z zainfekowanych urządzeń. Warto zauważyć, że wspomniany Trojan był rozpowszechniany przez cyberprzestępców poprzez ukierunkowany atak, wymierzony w jedną z największych grup przedsiębiorstw, głównie związanych z obronnością Federacji Rosyjskiej.
Backdoor, któremu przypisano nazwę BackDoor.Hser.1, był rozpowszechniany poprzez masowe mailingi wymierzone w prywatne i korporacyjne adresy e-mail pracowników więcej niż dziesięciu przedsiębiorstw, będących członkami największej rosyjskiej grupy firm. Wszystkie te przedsiębiorstwa zajmują się projektami związanymi z obronnością i reprezentują kompleks przemysłu wojskowego. Przypuszczalnie ten list był wysłany z konta pracownika centrali tej grupy przedsiębiorstw i był zatytułowany «Дополнение к срочному поручению от 30.03.15 № УТ-103» („Uzupełnienie pilnego zadania z 03/30/15 ‪#‎UT-103”). Wiadomość miała zawierać listę wyposażenia. Załącznikiem do wiadomości był plik Microsoft Excel o nazwie Копия оборудование 2015.xls (Kopia wyposażenie 2015.xls):
Plik dołączony do wiadomości zawiera exploit wykorzystujący podatność CVE2012-0158, występującą w niektórych wersjach Microsoft Excel. Gdy ten plik zostanie otwarty na docelowym komputerze, uruchamiany jest proces excel.exe, z którym powiązany jest moduł osadzający Trojana.
Następnie moduł wypakowuje backdoora BackDoor.Hser.1 i zapisuje go w folderze C:\Windows\Tasks\ pod nazwą npkim.dll, rejestruje tę bibliotekę w parametrach autostartu Windows i uruchamia interpreter komend cmd.exe w celu skasowania pliku procesu w którym był oryginalnie zawarty.
Gdy tylko uruchomi się na zainfekowanym komputerze, BackDoor.Hser.1 odszyfrowuje zawarty w swoim kodzie adres serwera kontrolno-zarządzającego i zestawia połączenie z serwerem. Trojan wysyła do przestępców informacje o zainfekowanym komputerze (adres IP komputera, jego nazwę, wersję systemu operacyjnego, szczegóły dotyczące obecności w sieci serwera proxy) i czeka na kolejne komendy przestępców. Co więcej, na podstawie otrzymanych komend, ten złośliwy program potrafi wysłać na zdalny serwer listę aktywnych procesów działających na zainfekowanym PC, pobrać i uruchomić inną złośliwą aplikację a także otworzyć konsolę zarządzającą i dokonać przekierowań wejścia/wyjścia na serwer przestępców, dając im kontrolę nad zarażonym komputerem.

Microsoft zmodyfikuje Xboxa One

Microsoft zmodyfikuje Xboxa One

Firma Microsoft, po otrzymaniu ostrej krytyki ze strony ekologów, zmodyfikuje zachowanie konsoli Xbox One przy jej pierwszym uruchomieniu. Pozwoli nam na bardziej świadome zarządzanie energią.
Konsola Xbox One domyślnie działa w trybie „instant on”, a więc nie wyłącza się całkowicie, a jest usypiana, dzięki czemu nawet po jej wyłączeniu można zdalnie nią zarządzać (na przykład wybudzić ją za pomocą telefonu komórkowego znajdując się z dala od konsoli, by ta zaczęła pobierać nową grę z Sieci). Funkcję tę można wyłączyć w ustawieniach konsoli. Microsoft twierdzi, że ów tryb kosztuje amerykańskiego użytkownika o 6,5 dolara do 15,5 dolara rocznie, ekologowie twierdzą jednak, że to i tak zbyt wiele.
Microsoft postanowił z nimi nie walczyć i oświadczył, że wszystkie nowe konsole będą przy pierwszym uruchomieniu pytały użytkownika o to, w jakim trybie mają funkcjonować, dokładnie informując o zaletach i wadach każdego z trybów. Dodał też, że kolejne aktualizacje systemu konsol Xbox redukują ich zużycie energii. Microsoft twierdzi, że zredukował pobór mocy trybu „instant on” o ponad 30 proc. od dnia premiery konsoli.

Nadciąga płatny YouTube

Nadciąga płatny YouTube

Google w końcu potwierdził krążące od wielu miesięcy plotki na temat płatnego YouTube’a na abonament. Ma to zwiększyć rentowność serwisu a także zachęcić twórców do umieszczania treści wysokiej jakości.
YouTube w wersji za którą będziemy płacić abonament ma zapewnić dodatkowe przychody zarówno Google’owi, jak i twórcom umieszczającym swoje filmy na YouTube. Sam serwis, po opłaceniu abonamentu, nie będzie nam wyświetlał jakichkolwiek reklam. Twórcy będą otrzymywać 55 procent przychodów netto z subskrypcji, będąc rozliczanymi proporcjonalnie względem popularności ich materiałów.
Niestety, cena abonamentu nie jest znana. Konkurencyjne dla YouTube’a serwisy, funkcjonujące w podobnym modelu biznesowym, zazwyczaj oferują abonamenty w wysokości 10 – 30 złotych miesięcznie.

W końcu wygodne komentowanie na Twitterze

W końcu wygodne komentowanie na Twitterze

Twitter w końcu pozwala na wygodne i szybkie cytowanie cudzego tweeta z własnym komentarzem. Co więcej, komentowany tweet tylko nieznacznie zmniejsza 140-znakowy limit znaków na post, będący znakiem rozpoznawczym tego serwisu społecznościowego.
Do tej pory cytowanie tweetów i podawanie ich dalej z komentarzem było nieoficjalną funkcją Twittera, dostępną wyłącznie na kilku nieoficjalnych mobilnych aplikacjach do obsługi tego serwisu. Twórcy tego największego na świecie serwisu mikroblogowego dostrzegli zapotrzebowanie na łatwe i szybkie komentowanie cudzych wypowiedzi i w końcu przestali nas zmuszać do korzystania z rozwiązań firm trzecich: cytowanie jest teraz oficjalnie częścią serwisu.
Cytowanie całego tweeta pozostawia nam 116 znaków na komentarz. Jest już dostępne w webowej wersji Twittera a także w aplikacji na iOS-a. Wkrótce funkcja ta ma trafić również na Androida. Niestety, o aktualizacji dla Windows nie wiemy nic.

Microsoft chce świadczyć… usługi finansowe?

Microsoft chce świadczyć… usługi finansowe?

Microsoftowy Portfel nie spotkał się z ciepłym przyjęciem wśród partnerów, pozostając niszową usługą. Gigant z Redmond nie zamierza jednak poddać się Google’owi i Apple’owi bez walki, powołuje całą nową firmę, która najprawdopodobniej zajmować się będzie płatnościami mobilnymi.
Właśnie powstała nowa, należąca do Microsoftu firma. Nazywa się Microsoft Payments i choć jej działalność pozostaje nadal tajemnicą, nietrudno odgadnąć jaki może być jej cel. Wszyscy twórcy mobilnych systemów operacyjnych oferują własną platformę finansową, taką jak Apple Pay, Portfel Google czy Samsung LoopPay.
Microsoft najprawdopodobniej zdaje sobie sprawę, że mobilne płatności, choć jeszcze nadal raczkują, to przyszłość rynku i nie zamierza być pozostawiony w tyle. To, jak zamierza zdobyć popularność i zaufanie partnerów pozostaje jednak, na razie, tajemnicą.

Ukończenie Wiedźmina 3 zajmie 200 godzin!

Ukończenie Wiedźmina 3 zajmie 200 godzin!

Taką liczbę podał Damien Monnier, starszy projektant Wiedźmina 3, który odpowiadał wczoraj na pytania fanów, zadawane na Twitterze.
Pamiętajcie, że jest to przybliżony czas "pełnego" ukończenia gry. Z początkowych zapowiedzi wynikało, że główny wątek zajmie nam ok. 50 godzin, drugie tyle miało zająć ukończenie wszystkich wątków pobocznych. Wygląda jednak na to, że trzecia część Wiedźmina, która ukaże się 19 maja będzie trochę dłuższa. Wszystko dzięki formule otwartego świata, który w porównaniu do poprzednich części będzie czymś nowym.

Microsoft zmierzy się z pozwem zbiorowym

Microsoft zmierzy się z pozwem zbiorowym

Microsoft będzie musiał zmierzyć się w amerykańskim sądzie z wystosowanymi w trybie zbiorowym oskarżeniami o wadę techniczną w Xboksie 360, która powodowała uszkadzanie płyt optycznych znajdujących się w napędzie, mimo prawidłowego korzystania z konsoli.
Grupa użytkowników Xboxa 360 twierdzi, że wada techniczna napędu optycznego konsoli Xbox 360 powoduje uszkadzanie płyt z grami przy najmniejszych wibracjach otoczenia. To powoduje, że rys na płytach jest coraz więcej a z czasem te stają się nieużywalne, mimo prawidłowego użytkowania konsoli.
Zarzuty postawiono już w 2012 roku, ale w wyniku konfliktu kilku różnych ekspertyz prawnych wzajemnie się wykluczających proces ruszy dopiero teraz. Microsoft twierdzi, że zarzuty są bezpodstawne. Przypomina też, że „zawsze bierze skargi użytkowników na poważnie”, a dowodzić miała tego wielka wymiana konsol Xbox 360, gdy okazało się, że pierwsze jej partie produkcyjne miały wadliwy procesor graficzny.

Microsoft oficjalnie o premierze Windows 10

Microsoft oficjalnie o premierze Windows 10

Firma Microsoft oficjalnie zapowiedziała rynkową premierę Windows 10. Ma ona się odbyć tego lata, a system ma być dostępny w 190 krajach i 111 wersjach językowych. Niestety, nie znamy konkretnej daty premiery.
Microsoft oświadczył, że opóźnień nie będzie i że system operacyjny Windows 10 pojawi się na rynku już tego lata. Niestety, nie znamy dokładnej daty premiery, ale według niepotwierdzonych informacji ze źródeł redakcji Neowin system ten pojawi się już w czerwcu.
System będzie dostępny na 190 rynkach w 111 wersjach językowych. Będzie on dostępny w wersji konsumenckiej jako darmowa aktualizacja dla systemów Windows 7, Windows 8.1 i Windows Phone 8.1.

Google otwiera sklep ze swoim sprzętem

Google otwiera sklep ze swoim sprzętem

Jak na firmę żyjącą z reklam w Internecie, Google oferuje zdumiewającą ilość sprzętu mobilnego. Smartfony i tablety Nexus, Chromecast, komputery Chromebook Pixel... jest w czym wybierać. A teraz są one dostępne w jednym miejscu do kupienia.
Uruchomiony właśnie Google Store to wirtualny sklep, w którym możemy kupić sprzęt firmy Google a także jego partnerów. Znajdziemy w nim urządzenia Nexus, Chromecast i Chromebook Pixel a także sprzęty partnerów Google’a, w tym te z Android TV czy Android Wear.
Google Store zastępuje dział w Sklepie Play, który wróci do oferowania wyłącznie treści cyfrowych. Google Store, na razie, nie jest dostępny w Polsce. Niestety, nie wiemy kiedy zostanie otwarty w naszym kraju.

YouTube na Androida ma nową niezwykłą opcję

YouTube na Androida ma nową niezwykłą opcję

Wyobraźcie sobie, że oglądacie film wyświetlany na trzymanym w ręku telefonie – i w zależności od tego, gdzie skierujecie ten telefon, na ekranie pokazuje się inny obraz. Tak, to już jest możliwe.
Oglądanie filmów obejmujących pełną sferę 360×180 stopni zostało już zapowiedziane w styczniu tego roku i jest już możliwe w przypadku normalnego używania serwisu YouTube w internecie. Od wczoraj jednak funkcjonalność związana z 360-stopniowymi filmami wideo trafiła również do wersji aplikacji YouTube przeznaczonej dla systemu Android.

Strona 4 z 12 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12